Na zakończenie majówki #feelsy.Mam 30 lat, dwa lata temu zakończył się mój dość poważny związek. Poróżniły nas kwestie światopoglądowe i ogólnie życiowe, dlatego zapadła decyzja o rozstaniu, które ostatecznie przebiegło w pokojowej atmosferze, choć bolało w tamtym momencie i jeszcze bardzo długo po. Nadszedł w końcu moment, kiedy stwierdziłam, że czas ruszyć do przodu. I za bardzo nie ruszyłam, bo #tinder i #badoo okazały się być kiepskim wyborem. Raz ktoś napisał mi, że jestem "zbyt mądra". #niebieskiepaski i #rozowepaski przy okazji też, powiedzcie szczerze czy naprawdę wyższe wykształcenie i dobra praca są aż tak odstraszające? Z góry zaznaczam, że sama nigdy pierwsza takiego tematu nie poruszałam, bo ilość dyplomów czy poznanych języków nie jest dla mnie równoznaczna z inteligencją, a tym bardziej z wartością człowieka.Nie oczekuję fajerwerków, motyli w brzuchu, tylko "fajnej" osoby, z którą można się bez problemu dogadywać i iść wspólnie przez życie. Najlepiej osoby będącej na podobnym etapie życia, z podobnym doświadczeniami.Zamieściłam kiedyś ogłoszenie na #mirekszukazony, które chcąc nie chcąc usunęłam, bo odezwało się paru naprawdę super Mirków, ale niestety z drugiego końca Polski, co ostatecznie okazało się dość problematyczną kwestią ( ͡° ʖ̯ ͡°)Świadomie zrezygnowałam z pracy zdalnej, żeby móc gdzieś wychodzić, a przynajmniej do biura, i mieć kontakt z ludźmi. Znajomi zajęci, każdy ciągle w biegu, codzienna rutyna.I jak to było? Dzień jak co dzień, dzień po dniu?

