Kilka tygodni temu byłem na domówce, napierdoliłem się jak księciuniu i pochwaliłem się wszystkim jaki ze mnie "amant i bożyszcze kobiet". Po przesłuchaniu tej zacnej opowieści, mój przyjaciel jak i jego dziewczyna polecili mi że powinienem po prostu Tindera zainstalować, wszak oni się właśnie tam poznali 2 lata wcześniej. Zachęciło mnie to, z tego względu że kolega jest jaki jest - raczej grubawy, 170 cm w kapeluszu, no taki że nie jeden wykopowicz już by miał go za brata, ale mega człowiek z pasją i wielu talentów. Co do jego dziewczyny to, może totalnie nie mój typ ale lepiej naprawdę trafić pewnie się nie dało - zadbana, potrafiąca się ubrać, ale przede wszystkim to normalna a wiadomo że artyści to same bordery przyciągają, faktem jest że karlica no ale jak inaczej sobie to wyobrażalibyście?Powiem coś o sobie - normickie 182 cm wzrostu, szczuply, z samej twarzy raczej normik i jedyne co mnie wyróżnia to ta słynna szczęka chada. Ubrać się potrafię, i tak samo jak mój kolega, pasja ode mnie aż kipi choć nie jestem tak wszechstronny jak on.Generalnie sam pomysł co do Tindera, mi się spodobał także dlatego, że będąc młodszy bawiło się w fejk konta na Tinderze i nawet jak w opisie miałem totalne kretynizmy, a zdjęcia były porozmazywane i żadne nie przedstawiało żadnego Klaudiusza to i tak jakieś tam lajki wpadały i z niektórymi osobami naprawdę długie konwersacje prowadziłem. Tych fejk kont było kilka na przestrzeni lat, chyba ostatnie prowadziłem 4 lata temu.Z racji swojego młodego wieku, choć już dwójka z przodu, postanowiłem w formie swego rodzaju ćwiczenia pobrać aplikację Yubo, którą miały niektóre panienki z mojej szkoły. Tak po prostu żeby ogarnąć czy dalej potrafię pisać z dziewczynami, wyniki przerosły moje oczekiwania ale same bordery tam były to mi się nawet za bardzo spotykać nie chciało z tymi panienkami. No ale dobra można pobierać Tindera.Mam już tę aplikację tydzień i jaki wynik? 2 lajki i 1 para.Ja nie mogę w to uwierzyć - fejk konta z rozmazanymi zdjęciami i tak lepsze ode mnie? Z drugiej strony to myślałem że może jakiś shadowban wleciał, ale z drugiej strony to te dwie osoby mnie jakoś widziały oraz konto dopiero założone. Oj mireczki czasem to bym wolał już być z wami na tagu przegryw, bo tak to przynajmniej bym się nie oszukiwał.W ogóle jaka ta aplikacja się żydowska zrobiła - nigdzie nie zobaczę ile mi zostało do końca limitu trzeba zapłacić, jakiś debil dodał badziewny status "szukam znajomych" i żeby nie widzieć tych znudzonych szesnastek z liceum oszukujących z wiekiem też zapłać, UI już na yubo lepsze, opisu się nie da już przeczytać sensownie choć większość panienek już takowego nie ma, pełno błędów w polskiej wersji, w wykształceniu mało wyborów i nie ma takiego który by oddał. Jakiś totalny żart.Ale wracając do sensu całego posta - ktoś miał może podobną sytuację do mojej? czy może to serio it's over i pora zaakceptować samotność, a może są jakieś sensowne alternatywy? #tinder #randkujzwykopem #tfwnogf #zalesie

