Muszę się wyżalić i będzie niecenzuralnie:Styuacja:Przy śniadaniu żona mówi, że chciałaby porozmawiać o antykoncepcji. Wysłuchałem, że chodzi jej o to, że ma ważny okres w pracy i do listopada na pewno nie może zajść w ciążę. Mamy już jedno dziecko. Powiedziałem, że rozumiem i że ja nie mam nic przeciwko antykoncepcji. Ze spokojem i dosyć krótko, bez pretensji. Choć powiedziałem, że czuję się, że ona to mówi w ten sposób, że to ja się powinienem starać o tę antykoncepcję. A przecież jak jeszcze ze sobą chodziliśmy to sama kupowała gumki i latała na drugi koniec pokoju, żeby wyjąć z szuflady. Więc zaznaczyłem, że nie widzę problemu, ale że musi to iść z obu stron.To co mi siedzi w głowie:Sęk w tym, że o jakiej antykoncepcji ona kurwa mówi?! Przecież nasze życie seksualne to jest jakiś dramat. Dwa lata po ślubie, a przez ostatni rok jedyną inicjującą osobą byłem ja. Raz zainicjowała prawie miesiąc temu i to byłoby na tyle! Kurwa, jestem w środku pełen frustracji. Przecież gdyby mi robiła loda, czasem ręką dobrze, nie wiem kurde footjob, rimmjob... no cokolwiek byleby wychodziło to z jej inicjatywy to by nie było problemu. Jestem mężczyzną, wiele dziewczyn uważa, że bardzo atrakcyjnym, mam swoje potrzeby, a kurwa mam zero seksu w związku. Od miesiąca siedzę z pełnymi jajami, chyba że puszczę sobie wieczorem jakieś porno. Sypialnia już od dawna mi się nie kojarzy z seksem i intymnością. Od dłuższego czasu zasypiam w salonie pod pretekstem robienia czegoś jeszcze na kompie. Po prostu jak wchodzę do sypialni to mam reakcję somatyczną i mam dreszcze. Nie mogę zasnąć, bo z jednej strony jestem napalony, a z drugiej wiem, że ona od lat ma to głęboko w dupie. Rozmowa? Jaka rozmowa? Kiedyś z czasów chodzenia mi zarzucała, że jestem uparty i chcę postawić na swoim. Zmiękłem i ostatnio mam takie myśli, że dałem się zrobić. Każdą kłótnię ona kończy, zawsze coś dopowie, zawsze ma ostatnie zdanie. Ja się jej pytam. Ja spotulniałem i idę na ustępstwa. Mam takie wrażenie, że nie ja byłem problemem tylko ona sobie szykowała grunt. #zalesie #zwiazki #rozwowepaski

