Zostałem oszukany przez doradce kredytowego. Chciałem złożyć wniosek o bk2 do dwóch banków. Wnioski podpisałem 20 grudnia i dostałem negatywną decyzję z jednego banku a z drugiego był brak odzewu bo jak zapewniał mnie doradca po prostu bank nie zdążył zarejestrować wniosku. Coś mnie ostatnio tknęło i zadzwoniłem na infolinię banku i dostałem informację, że wniosek nigdy nie dotarł, a tak ogólnie to wnioski były rejestrowane do drugiego stycznia.Wiem że byłem głupi, że uwierzyłem i zaufałem. Jednak zastanawiam się czy mogę spróbować wyciągnąć jakieś konsekwencje względem doradcy? Mam pewne dowody na potwierdzenie tego że prosiłem go o złożenie wniosku ale nie wiem czy są wystarczające. Nagrałem na dyktafonie wizyty u niego w biurze. Chciałem po prostu mieć pewność że wszystko dobrze zrozumiałem i móc do tego wrócić. Szczerze mówiąc chciałbym sprawić żeby ten człowiek już nigdy nikogo nie oszukał i mam na to środki, ale nie wiem czy to co mam jest wystarczające.Chętnie poszedłbym do prawnika albo jakiegoś radcy prawnego specjalizującego się w finansach, ale uznałem że nie zaszkodzi zapytać tutaj.Mógłbym już mieć mieszkanie w moim mieście powiatowym a tak to będę się bujał na wynajmie. Sprawdzajcie wszystko i nie odpuszczajcie jak ja...#prawo #nieruchomosci #kredythipoteczny #zalesie

