Opublikowane
Hej, już raz pytałem o tematy związkowe (ten od związku na odległość). Wszystko jest dobrze, aczkolwiek przez ostatnie dni zauważyłem jakby dziewczyna dystansowała się ode mnie. Czuje jakby takie zdystansowanie lub próbę zdystansowania się ode mnie, już nie reaguje tak jak jeszcze kilka dni temu na moje wyznania i przemyślenia. Stała się jakby bardziej chłodna, mimo tego że czasem ma przeblyski. Martwię się tym mimo tego że już o tym rozmawialiśmy i że jest wszystko ok tak w skrócie. Mówię o kontakcie pisemnym. W rzeczywistości wszystko jest ok, za kazdym razem do tej pory, za każdym spotkaniem czy byciem razem na kilkudniowych wyjazdach. Nawet planowaliśmy i rozmawialiśmy temat przeprowadzki, żeby już być ze sobą codziennie, a tu po kilku dniach od spotkania takie ochłodzenie w kontakcie. Martwię się i nie daje mi to spokoju, mam nadzieję że chociaż gdy się spotkamy znów to uswiadomie o tym jak rzeczywiście jest.Nie musicie odpisywać, chciałem się tylko wyżalić i spuścić z siebie zmartwienia. Co i tak pewnie za dużo mi nie pomoże, bo tylko spotkanie i wyznanie jej tego wprost, gdy będzie blisko mnie mnie uspokoi, a z drugiej strony też mam obawy czy kiedyś ta jej tolerancja na moje wysrywy nie zostanie przekroczona.Jestem pizdą, udręczam się i zamartwiam, przez to że właśnie jestem chyba ta odwrotnością mentalną faceta, który nie potrafi się ogarnąć psychicznie. Emocje grają u mnie pierwsze skrzypce, jestem reaktywny i absorbujący i już sam nie wiem czy rzeczywiście mam drążyć dalej temat czy to może ja mam problemy z głową i potrzebuje jakiejś psychoterapii?Tłumacze sobie że bycie że sobą na codzień może we mnie ugasi takie przemyślenia, nie wiem, tak mi się wydaje i tak sobie to tłumacze, ponieważ kontakt pisemny w tygodniu jest dla nas jedyna opcja utrzymywania relacji w tygodniu, gdy jesteśmy w swoich miastach zajęci swoimi sprawami, pracą itp.#zwiazki #zalesie #rozowepaski #niebieskiepaski
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
Temat przeprowadzki ewentualnej nie wyniknął ode mnie. Jakoś tak się zbadało że byłoby nam lepiej jakbyśmy byli bliżej co do zamieszkania i to ona stwierdziła że lepiej jakby się przeprowadziła a nie ja.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Tzn. Nie wiem czy tak mnie traktuje, po tym co do tej pory o sobie wiemy to chyba traktuje mnie bardziej poważnie. I to nie tak że sobie popiszemy bo już wiele dni spędziliśmy ze sobą razem w rl Tak, wydaje mi się też mam problem, że jestem meczybułą i sobie wyobrażam że dzień w dzień będziemy sobie całymi dniami pisać. Tylko że dla mnie byłoby to bardziej naturalne gdybyśmy byli już normalnie ze sobą i mieli kontakt na codzień normalny w rl, a tak to wydaje mi się dziwnym żeby się jakoś ograniczać kiedy się nie widzimy w tygodniu.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Zauważyłem też że osoba ta znajduje czas na inne rzeczy, aktywność na necie, a mi mówi że to zależy od zajęcia w pracy itd. i kontakt ze mną zaczyna się szybko obcinać. Może to wygląda że jestem nachalny i upierdliwy, ale słabo się czuje gdy mam świadomość że osoba nie znajduje czasu na mnie, a w miedzy czasie pisze na necie. Jeszcze trochę i chyba usunę konto bo z jednej strony spoko, poprzeglądać wykop a z drugiej powoduje toksyczne zachowania z mojej strony.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Przemyślenia na temat ochłodzenia relacji, wycofania, nie wiem pod jakim wpływem, obmyślanie potencjalnych przyczyn że tak jest albo czy mi się tak wydaje. Po prostu mam takie odczucie że gdy osoba dystansuje się ode mnie albo sprawia takie wrażenie przez sposób pisania inny niż do tej pory to wzbudza we mnie myślenie że robisz coś źle, moze ktoś jej coś podpowiada, może ona się tego kogoś słucha zamiast brać pod uwagę że każda relacja, każda osoba jest inna, czy może coś sprawdza. Czy może w końcu wszystko jest ok? Co mogę zrobić żeby ustalić przyczynę tego, dowiedziałem się też ostatnio ze jestem za dobry. Nie jestem typem bad Boya, nie umiem, nie chce udawać, kocham ją i nie potrafię się zmienić gdy nie mam jasnego znaku co jest we mnie uciążliwego dla danej osoby. Najgorzej gdy jesteś dla kogoś ideałem, przynajmniej tak określanym a jednocześnie następują zmiany w sposobie wyrażania się tej osoby jakby jednak coś nie grało. Serce nie sługa, wiem, ale osoba ta jest bardzo szczera, i mi zaufała, na pewno nie byłaby takim potworem żeby zostawić mnie tak o, raptem po kilku dniach kiedy jeszcze wszystko zapowiadało bardzo dobry rozwój relacji i jej dalsze pogłębianie. Osoba ta jest młoda, też niedoświadczona, też szuka porad i pomocy u innych w kwestiach związkowych i pracy nad sobą, jednak czasem boli mnie to że zwraca się z problemami najpierw do innych, a dopiero gdy sam już mocno wyrażę swoje odczucia na dane sytuację, otwiera się i mówi mi w czyn rzecz.Kolejna rzecz to zmiany które czuje jak zachodzą we mnie. Odczucia że partnerka dystansuje się (zasadne lub nie) powoduje we mnie ogromny dyskomfort, poczucie odrzucenia, zbywania i to że zaczynają się pojawiać obawy, że może faktycznie to była jakaś ułuda, omamy, że to tylko taki przebłysk na nowe, szczęśliwe życie który błyśnie i zgaśnie i znów będzie tak jak było, beznadzieja, wegetacja, brak kogoś na kogo bym mógł przelewać swoje uczucia, miłość, dbanie o kogoś. Odczucie żeby może zachować swoje wyznania, uczucia, wyznania uczuć dla siebie, dawkować je, nie pisząc na żywioł tego co się czuje do partnerki ale przecież to według mnie wiąże się z oddalaniem się od siebie bo kontakt zaniknie w ten sposób, tak mi się wydaje, a tego przecież nie chcę.
Moderator Dipolarny
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cllysd12102rt0megq12u7z0g

Dodane: 31 sierpnia 2023 - 08:29:22
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy