#logikarozowychpaskow #zwiazek #zwiazki #kobietyPost głównie kieruję do mirabelek, ja już nie wiem co robić i mam straszny mętlik w głowie.Sprawa wygląda tak, że mam chłopaka od 5 lat już. Jest po prostu cudowny i bardzo przystojny. Często sama się sobie dziwiłam, że on serio ze mną jest bo fizycznie jestem od niego mniej atrakcyjna. W każdym razie rok temu mnie zdradził, ale postanowiłam wybaczyć. Nic grubszego, po prostu musiał odreagować cięższy okres w pracy, ja też dużo pracowałam. Laska z tindera i już na 100% nie mają kontaktu, z resztą spotkali się tylko kilka razy bo do wszystkiego mi się przyznał. Wiem, że mogłam wtedy zakończyć ten związek, ale serio to jest po prostu mój ideał. Zazdroszczą go wszystkie koleżanki, moja rodzina też go bardzo lubi itd. Niestety z miesiąc temu odkryłam kolejną zdradę. Tym razem z laską 10 lat młodszą (mamy 28 ja i 30 on) i jego tłumaczenie było, że ma taki fetysz i musiał go zaspokoić. Żadnego głębszego uczucia, chociaż jak przejrzałam jego wiadomości na TT i whatsapa to mało się jej tam nie oświadczył... Ale mówi, że musiał tak pisać, bo inaczej tamta by go nie chciała, ale chciał ją tylko wykorzystać itd. Po tym wszystkim płakałam chyba 3 dni, a on wtedy powiedział, że żałuje i że przeprasza. Ma też w planach oświadczyny i przysięgał, że taki jest itd. ale po ślubie wszystko się zmieni. Jak usłyszałam z jego ust, że chce się ze mną ożenić, to momentalnie o wszystkim zapomniałam. Kocham go strasznie i ten ślub to moje marzenie, po prostu byłabym już całkowicie spełniona. Wydaje mi się, że mówi w tym prawdę, ale boje się, że do ślubu (czyli pewnie za 2 lata) coś jeszcze odwali :/ Sama nie wiem już co robić, zapomnieć o tym i wybaczyć? Wiem jak wyglądają te zdrady, ale serio nie czułam się zaniedbana przez ten czas. Mieszkamy razem, więc mamy kontakt codziennie i rzadko wychodził na noc, jak już do kolegów. A po wiadomościach, które sam mi pokazał jakie im pisał to wygląda jakby serio chciał się z tymi dziewczynami po prostu zabawić i tyle. Np. w pierwszym tygodniu znajomości komentował jej bieliznę, że mogłaby taką mieć na ich ślubie XD Trochę mnie to bawi, bo mi o ślubie nic nie wspominał tyle lat a z nią jak widać też poważnych zamiarów nie miał. Albo jakieś teksty, że będą mieli ładne dzieci, jak oboje nie chcemy mieć dzieci. Może któraś z was miała podobny problem i powie jak to się skończyło? Boje się też, że niestety lata lecą, a ja już na 100% nie znajdę nikogo lepszego, o ile w ogóle kogoś znajdę.

