Mam 26 lat, z dziewczyną jestem od jakichś sześciu, nie potrafię jej się oświadczyć i razem zamieszkać. Ona na to mocno naciska od dłuższego czasu, ja mam po prostu blokadę, nie wiem jak temu zaradzić. Na wakacjach i wyjazdach raczej wszystko jest w porządku, dogadujemy się. Najbardziej mam problem z tym, że pracuję zdalnie 100%, ona robi w biurze, jest trochę pracoholiczką co czasem kończy robotę o 18, jeździ nawet w soboty czasem do pracy. Mimo że relacje z rodziną mam słabe i mało gadam z nimi, to jednak zawsze ktoś jest w domu, a nie siedzi się totalnie sam jak palec, a w mieszkaniu wiem, że taki los mnie czeka czasem nawet 7-18. Ostatnio kompletnie nie potrafię spędzać sam ze sobą czasu przez trochę smutnych sytuacji z mojej winy, biorę leki od psychiatry i po prostu wali mnie od dłuższego czasu gdy jestem sam, nawet w trakcie pracy (bo w obecnej też z nikim o pierdołach nie da się pogadać na callu). Na sport potrafię się zmotywować jedynie kiedy jakiś znajomy z grupy w internecie ma czas, niestety jest to może raz w tygodniu w weekend, samemu nie mam totalnie chęci. Najłatwiej byłoby mi teraz z kimś kto pracuje zdalnie tak jak ja i móc się przytulić czy pogadać w trakcie pracy, wiem, że najlepiej napisać żeby się rozstać i nie marnować życia jej, ale zależy mi na niej i jestem w kropce. Pracę zmienić na stacjonarną też trudno u mnie, bo nie mieszkam w dużym mieście i nie ma tu korpo.#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #psychologia

