Dane techniczne na sam początek tego wpisu. Znajomość półroczną, poznanie na #tinder oboje wiek 35 lat. Ja były przegryw spokojny anonek ona panną po rozwodzie raczej z tych co lubiły kiedyś poimprezować A teraz do sedna…. Nie wiem co ja wzięła, ale #rozowepaski wyrzygała mi dosłownie ścianę w wiadomościach na messengerze dlaczego jestem złym facetem. Oto jej punkty: - kiedyś nie przepuściłem jej w drzwiach i ona to uważa za okropne zachowanie zaczęła robić przytyki do tego jak rodzice mnie nie wychowali - za brak szacunku jej osoby z mojej strony uważa to iż pisze „ciebie” lub „ty” zamiast „Ciebie” „Ty”- gdy szliśmy po schodach będąc u mnie w bloku nie powiedziałem osobie idącej z naprzeciwka „dzień dobry” - razi ją to, że mało się uśmiecham zarówno do niej jak i do innych ludzi - kiedyś jak mówiła, że nie chce jej się iść na siłkę to zazartowalem, że nie ma obijanie się tylko trzeba ćwiczyć. Bardzo ją to zabolało bo ona uważa siebie za piękną i seksowna, a takimi tekstami zabijam jej pewność siebie. - za punktem poprzednim poszło to, że jestem gruby. Chodzę od 5 lat na siłkę mam płaski brzuch (co prawda bez sześciopaka) i mam słynne 40+ cm w łapie . Sama pomimo tego,że chodzi na siłownię jest dosyć kluseczkowata taka chudo-tłusta więc tym bardziej nie czaję tego zarzutu. - kiedyś nie pomogłem nieść jej plecaka. Gdy widzę, że ma plecak na sobie mam sam z siebie go wziąć, a nie czekać aż ona poprosi mnie o pomoc. - nie cieszę się życiem, za mało podróżuje nie wychodzę często na miasto czy nie jeździmy nad morze popływać. To też jest dziwne bo ja wychodzę częściej z domu niż ona, która to gnije całe dnie przed netflixem, raz na jakiś czas wyjdzie z koleżanką na kolację lub na drinki. Starałem się zabierać ją ze sobą tam gdzie lubię chodzić czyli teatry, kina studyjne itp ale szybko zrezygnowała bo ja to nudzi więc dalej chodze tam sam.- przez to wszystko ona czuje się olewana - pare razy napisałem do niej w trzeciej osobie a ja to strasznie denerwuje- nie wiem nic o kobietach i ona nie ma zamiaru mnie w tym wieku już czegokolwiek uczyć (w sumie tu racja bo mam bardzo mało doświadczenie w relacjach)Jak coś sobie jeszcze przypomnę to dopisze w komentarzu później. Następnego dnia po tej epopeji z jej strony widzieliśmy się i zachowywała się jakby nigdy nic, była radosna przytulała się, były seksy. Nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim tym bardziej, że nigdy nie powiedziała mi nic miłego bo ona uważa, że emocje to się okazuje czynami a nie słowami (przy czym ja mam jej mówić o swoich emocjach do niej bo mimo wszystko jest kobietą i tego potrzebuje) i skoro się ze mną spotyka to to powinno mi wystarczyć. Mam mętlik w głowie bo tak na mnie narzeka, a potem zachowuje się jak zakochana trzpiotka. Mirko help :(#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

