Po kryjomu jadam obiady u mojej mamy, bo żona nie umie albo nie chce smacznie gotować. Gotuje jakieś jednogarnkowe gówno, które mi nie smakuje. Wiele razy się z nią kłóciłem w tej sprawie, ale ona ma wyjebane. Przed ślubem też taka była, ale myślałem że najwyżej będziemy gotować osobno. Z tym, że teraz pracuję po 12h i jestem zbyt mocno zmęczony, żeby sobie coś upichcić po pracy szczególnie że po pracy muszę też zająć się dzieciakami. Wcześniej gotowałem dla nas obojga, tak żeby nam smakowało, a żona zawsze byle szybko, byle nie być głodnym... Jedyne co robi to naleśniki, jakieś placki i zupki. W mieszkaniu burdel, a pierdolone seriale z netflix i hbo są odpalone na okrągło. Oczywiście żona wiecznie zmęczona. Teściowa też jest nie lepsza, lenistwo jest chyba zapisane w genach. Ależ się wkurwiłem pisząc ten wpis. Jest 12:28, ja od rana wysprzątałem kuchnię, zrobiłem zakupy, bawiłem się z dziećmi, a ta od samego rana ogląda Friendsów poraz dziesiąty..#zwiazki #gotowanie #jedzenie #gorzkiezale #depresja #dzieci

