Witajcie mirasy. Od pewnego czasu poruszam z zona temat rozstania. Nawet sie zgadza ale problem jest taki ze ona bezpardonowo wklada mi potem reke w majtki trzepie dydola i mi totalnie to przechodzi. Gorzej ze tu chodzi o powazne sprawy bo ona robi pewne rzeczy ktorych naprawdę nie powinna, mam głębokie podstawy żeby to zakonczyc. Teraz pytanie czy to ze ona mi trzepie jest podstawą zeby nie przepchnac tego w sadzie a druga sprawa jak sie temu nie poddawac czuje sie jak otumaniony narkotykiem jak ona zlapie niemca za kask blagam pomocy #malzenstwo #zwiazki

