Opublikowane
Będzie marudzenie, bo jakoś smutno mi po tym co dziś zaszło. Tematy małżeńsko - dzieciowe.Miałam dziś wolne więc postanowiłam zrobić krokiety mojemu mężowi (11 lat razem) bo wiem że lubi a są trochę zbyt pracochłonne żeby się bawić kiedy idę do pracy. Stoję sobie w kuchni, obracam tą patelnią, i słucham sobie jakiegoś losowego odcinka Jeden z dziesięciu. Tu muszę wspomnieć że Jeden z dziesięciu oglądam od zawsze, od kiedy pamiętam jeszcze jak tata z nami mieszkał siadaliśmy i liczyliśmy sobie nawzajem kto ile punktów zdobędzie. Wysłałam zgłoszenie do programu, w tym roku byłam na eliminacjach, po wakacjach mieli się ze mną kontaktować w sprawie nagrania. No i właśnie dziś, jak gdyby nigdy nic mój mąż wszedł do kuchni i oznajmił że on nie wie po co ja to oglądam skoro i tak nie pojadę. Argumentem koronnym jest fakt że mamy dziecko (3 letnie) i on nie będzie brał specjalnie wolnego żebym ja sobie pojechała. Jest mi z tym źle. Tyle tu czytałam jak to kobiety nie wspierają swoich partnerów, tylko doją z czego się da i dorabiają rogi za plecami. Ja staram się wspierać męża, nigdy nie mam problemu gdy wychodzi na siłownię czy na ryby, nigdy go nie zdradziłam, tak naprawdę żyję tylko pracą i domem. Nie mam nawet żadnej dobrej koleżanki żeby wyskoczyć na winko i zostawić męża z dzieckiem, po prostu praca - dom. No ale wracając do tematu - zabolało mnie że w wolny dzień stoję jak głupia nad tą patelnią, bo chcę żeby było mu miło, a on potrafi jednym zdaniem wbić mnie w ziemię. Zazdroszczę tym wszystkim kobietom które mają w swoich partnerach prawdziwe oparcie, bo po dzisiejszym dniu czuję się wykorzystywana po prostu. Sprzątaj, gotuj, zajmuj się dzieckiem głupia babo i zapomnij o świecie dookoła.Jeszcze nie wiadomo kiedy, nie wiadomo co i jak ale już wiadomo że on wolnego nie będzie brał, żeby zająć się swoim dzieckiem i żeby jego żona mogła zrobić coś co od dawna siedzi jej w głowie. A może rzeczywiście wymyślam sobie problemy i powinnam taki wyjazd odłożyć w czasie, może rzeczywiście to nie najlepszy moment na jazdę przez pół Polski. Tylko myślę że inaczej bym to przyjęła, gdyby w momencie gdy dostałam zaproszenie na eliminacje powiedział "pomyśl jak ty tam pojedziesz, co z moją pracą, co z dzieckiem" a tak od kwietnia mialam w głowie jak to dostaję ten telefon, wsiadam w pociąg i jadę. Nie chodzi mi tu o jakieś ambicje żeby wygrać czy coś, wiem że poziom jest dość wysoki a ja mam tylko średnie wykształcenie i wielu rzeczy nie wiem. Ale było to dla mnie naprawdę ważne, samo to że zobaczę Lublin, zobaczę prowadzącego, nawet tacie się już pochwaliłam że może będzie szansa że mnie zobaczy w programie. Myśl o tym wyjeździe była dla mnie jak kwiat, o który dbałam, który cieszył mnie tym że jest, a osoba którą miałam za najbliższą i najważniejszą w życiu podeptała go i zaśmiała mi się w twarz. To tyle, oczywiście zaczęły się ciche dni bo zamiast grzecznie spuścić głowę i przyznać mężowi rację to powiedziałam że dziecko mogę zabrać ze sobą i nie jestem na jego łasce.#logikaniebieskichpaskow#logikarozowychpaskow#zwiazki#zalesie

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
Nigdy nie rezygnuj z siebie dla kogoś. Jeśli twój partner nie wspiera Cię w twoich marzeniach i pasjach, kiedy Ty jednocześnie dbasz o niego... to jest to bardzo przykra sytuacja. Kobiety latami się poświęcają dla pana i władcy... a później przychodzi kryzys wieku średniego i pan i władca zakochuje się w 20-latce, albo jeszcze lepsze - ciągnie 2 relacje na raz. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Facet, który ciągnie cię w dół to nie facet. Związek jest od tego, żeby wspierać i wzrastać, a nie podkopywać i demotywować. Rób swoje, a gościu niech założy spodnie, bo na razie to nie jest facet, a małe dziecko trzymające się kiecy mamusi. Ja x dni wolnych musiałam wykorzystać na pójście do lekarza, bo pracodawca nie zgadzał się na wyjście w środku pracy... I nie robię z tego tragedii :) A tu gościu jeden dzień musi ugotować i zająć się dzieckiem... Aha, no żeby się jaśnie pan nie przepracował! :)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Dziękuję wszystkim za odzew, miałam cały dzień żeby przeanalizować co się właściwie stało i się uspokoić. Najpierw tłumaczyłam sobie że może on po nocce po prostu nie dospał i miał zły humor, może coś w pracy się stało i dlatego tak zareagował. Ale teraz myślę że mimo wszystko nikt nie dał mu prawa żeby tak ze mną postępować. Kim ja jestem żeby wyładowywać na mnie bezkarnie jakieś swoje frustracje. Ja też pracuję, mam na codzień do czynienia z różnymi ludzi i jakoś nie odreagowuję tego potem na domownikach. Może się boi że ja się tam skompromituję i będę potem przeżywać, ale dla mnie ważna jest sama możliwość wystąpienia w tym programie. Rozumiem że szanse są nikłe, wcale się nie nastawiam że nagle pierwsza lepsza wieśniara pojedzie i wygra z tymi wszystkimi inżynierami którzy tam się zgłaszają.Doszłam do wniosku że nie mogę się teraz złamać, bo za dużo już było sytuacji kiedy mam inne zdanie ale posłusznie robię to co kazał pan i władca. Chuja, teraz będzie inaczej. Mam siostrę, wezmę ją ze sobą do tego Lublina żeby na czas nagrań miał kto zostać z dzieckiem i tyle. A on albo zrozumie że też mam prawo żyć jak chcę i spełniać swoje marzenia, albo serio będzie trzeba się rozstać.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jak się dostałaś do programu i jest to jednym z Twoich mniejszych czy większych marzeń to jedź i spróbuj swoich sił. Przecież można by z tego zrobić fajną rodzinną wycieczkę do Lublina bo to podobno ładne miasto… Trochę słabo ze strony męża, że tak się zachował.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Bardzo dobrze mu powiedziałaś! Tak trzymaj!
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Prosta, sprawa, jedziesz i wynajmujesz nianke. Nie, musisz mezowi teraz o tym mowic ttlko jak dostaniesz zgloszenie. O swoje tez trzeba walczyc. A, bedac tylko praca, dom to wypalicie siw, obije, psychicznie.Zawsze mozwsz zaproponiwac zeby maz pojechal, z toba i, przedluzonu weekwnd. No i nie rob mu krokoetow, jal, tak, gada
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
A może ma problem wziąć urlop w pracy? może boi się żeby nie podpaść, szczególnie teraz jak ma małe dziecko nad głową? facet w robocie to nie baba że na ładne oczy czy wypiętą dupe z cycem wyprosi urlop bez konsekwencji? zastanawiałaś się czy on też nie poświęca swojego życia "prywatnego" na wasze dziecko? myślisz że facet jak ma dziecko to nie rezygnuje z robienia rzeczy na które ma ochotę? myślisz że pracowanie w jakimś posranym miejscu pracy mając dzieciaka na utrzymaniu nie wytwarza presji? Dlaczego nie oddasz dziecka do kkogoś?
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ufff to ja jednak nie mam z tym moim dziadem jeszcze tak źle...
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Bardzo mi przykro. Wydaje mi się że powinniście świadomie popracować nad waszą relacją,bo Twój mąż ewidentnie Cię nie rozumie. Mam nadzieję że jego intelekt i psychika są na tyle w dobrym stanie że da się coś z tym zrobić.Trzymaj się
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Ulfric_Stormcloak Myślę, że masz dużo racji. On jest ode mnie 7 lat starszy, zaimponowało mi w nim że ma swój plan na życie, nie pali, nie pije, pracuje. Wychowałam się w patologicznym środowisku i to było najważniejsze, to były cechy na które zwróciłam uwagę. Nie zwracałam wtedy uwagi na jego zapędy np do kontrolowania mnie, traktowania jak własność, jego poczucia że jest lepszy od innych. I to teraz eskalowało.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkcupya702gk37ednvou6nm9

Dodane: 21 lipca 2023 - 19:24:46
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu