Opublikowane

Problemy intymne w związku: Co robić, gdy partner ma inne potrzeby?

Nie wiem co mam robić, z różową mamy problemy łóżkowe już od dłuższego czasu. W skrócie seks jest bardzo rzadko, ostatnio mieliśmy półroczną przerwę bo różowa nie miała po prostu potrzeby. Kiedyś próbowałem coś inicjować, zacząć grę wstępną, ale widziałem, że to nie ma sensu bo i tak mieliśmy półroczną przerwę bo różowa sama z siebie niczego nie zacznie, zazwyczaj tak jest, ale parę dni temu coś tam w głowie się przestawiło, że jednak miała mega ochotę na seks w jeden dzień, zwykły dzień, który spędzaliśmy tak jak zawsze no, ale potem powrót do starego i znowu brak chęci i potrzeby na seks. Mieliśmy wielokrotne rozmowy o naszych potrzebach, jak się czujemy, czego oczekujemy od siebie i zawsze konkluzja była taka, że różowa by chciała tak raz na miesiąc i to nie zawsze bo bywały dłuższe przerwy jak wyżej wspomniane pół roku a ja jej mówię jasno, że mam potrzebę częściej ten seks jednak uprawiać, ale już nawet nie o sam seks się rozchodzi, ale żeby mieć od czasu do czasu tę intymną seksualną bliskość bo różowa nie ma takiej potrzeby tak często jak ja. Serio nie wiem czy to ja jestem tym "nienormalnym" że mam potrzeby pociupciać tam powiedzmy co 4 dni bo jestem no tylko chłopem i to młodym (26 lat tak samo różowa) czy może jestem zbyt wymagający i jednak seks tak często jak raz na tydzień to udręka i męczeństwo dla różowej. W ogóle jak jej mówię o moich potrzebach to zawsze jest kontra, że przez to ona czuje się pod presją, bo czuję, że powinna robić coś czego nie chcę w danym momencie. Już jestem serio tym mega zmęczony, no bo co mogę zrobić, jechać na ręcznym i czekać grzecznie jak piesek aż zachce jej się raz na parę tygodni. Poza tym mamy mega ułożone wspólne życie, dobrze się dogadujemy i jest serio spoko, ale sfera łóżkowa to jakaś porażka.#niebieskiepaski #rozowepaski #zwiazki #zalesie
953

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
@Frollo @HawwaMyślę, że problemy są głównie natury psychicznej z jej strony, podejmowała próby terapii, ale z żadnym terapeutą nie potrafiła się dogadać i mówiła, że to z nimi jest problem bo nie potrafią prowadzić z nią terapii, ale z nią nie ma problemu, mam wrażenie, że jest odporna po prostu na terapie i nie wyraża chęci pracy nad sobą w tym temacie, zawsze twierdzi, że sama sobie poradzi bez terapii, do teraz sobie nie poradziła, czasem jest lepiej czasem gorzej wiadomo. Ona nie akceptuje swojego wyglądu w ogóle, to znaczy, że uważa siebie za mega brzydką obiektywnie i subiektywnie, żadna terapia by nie pomogła bo jakby tylko usłyszała, żeby postarała zaakceptować siebie taką jaka jest to by się od razu speszyła z resztą sam jej tak mówiłem i wiem, że to droga donikąd, jakby się dało to by zrobiła sobie operacje plastyczną całego ciała żeby po prostu wyglądać inaczej i takie rozwiązanie uważa za jedyne słuszne i sensowne. Antykoncepcji hormonalnej nie bierze. Sam nie jestem ulany, taki zwykły chłopaczek 65kg na 185cm, dosyć chudy, raczej uważa mnie za atrakcyjnego bo mi mówi tak bez okazji, że dzisiaj ładnie wyglądam czy coś takiego. Sama nie jest ulana bo waży 75kg na 180cm i jest teraz na diecie, schudła z 6kg już, trochę brzuszka widać, ale nie jest to ulaństwo, mi się ona podoba i mówię jej to w prost. No ma problemy natury psychicznej, potrafi sobie cos wkręcić totalnie z dupy, stresować się czymś i przekopywać pół internetu na temat tego czym się aktualnie stresuje chyba żeby jeszcze bardziej się stresować, potrafi totalnie ryczeć i płakać z jakiegoś powodu chociaż teraz pod tym względem jest lepiej. zdradzać nie zdradza bo wraca o normalnych godzinach jak zawsze, telefonu nie chowa, zachowuje się tak zawsze. Tak z innej beczki to kiedyś była taka sytuacja, że mieliśmy przerwę od seksu i go nie uprawialiśmy, ale pewnego dnia jak się obudziła to cos się w głowie przestawiło i nagle zaczęła być totalnie niewyżyta, chciała się bzykać 24/7, serio, jeden stosunek skończyliśmy to chciała od razu lecieć znowu i tak w kółko, aż musiałem odmawiać bo nie wyrabiałem, trwało to 2 dni a potem powrót do normalności czyli brak seksu. Nic się w jej życiu nie zmieniło, niczego nowego nie zrobiłem, zwykły dzień, ale tak się zadziało nie wiadomo czemu.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
samowystarczalny-kreator-68 pisze:
Dziewczyna ignoruje twoje potrzeby, ale sie swietnie dogadujecie. Czas na slub, na pewno wtedy sie wszystko zmieni. :-)))
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zręczny-odkrywca-71 pisze:
@baal80 a co w tym złego? przecież nie każdy jest napalonym grzybem
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
racjonalny-mentor-7 pisze:
Czlowieku... Zanim cie podsumuje. Jestes pewny ze rozowa nie kreci z nikim na boku? To sa oznaki braku zainteresowania twoja osoba lub bolca na boku. Wlasnie tak wygladaja malzenstwa z dziecmi z rozsadku, a potem zdrada z bad boyem i rozwod. Nie ma sensu w czyms takim tkwic. Nawet z powodu twojej smiesznej racjonalizacji, ze ty masz wieksze potrzeby od niej. Spotykalem rozowe,ktore mialy tak zepsute lby po poprzednich zwiazkach, ze sie wrecz baly seksu a jak przyszlo co do czego, to potem same inicjowaly. Wiec jest jeszcze opcja ze nie umiesz w te klocki ale raczej jak ktos juz napisal, traktuje cie jak beciaka
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
genialny-analityk-15 pisze:
Ma bolca na boku. Ktoś jej robi bolcowanie boczne i nie ma ochoty później z tobą.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
subtelny-aktywista-4 pisze:
Zawsze ciekawe jest to racjonalizowanie u facetów. Czemu nie widzisz oczywistej rzeczy: to nie jest tak, że kobiety nie potrzebują seksu (jedne z najzabawniejszych kłamstw, w które faceci wierzą) - po prostu ona nie jest zainteresowana Tobą. Jak laska jest zainteresowana facetem, to na jego zawołanie jest w łóżku. A najciekawszą rzeczą jest chyba fakt, że kobieta może mieć na boku gościa a kimś innym prowadzić codzienne życie. Chociaż wiadomo, bez bliskości czy nawet przytulania. Bo jak one mają kogoś innego, to nawet zwykłe przytulanie może je drażnić.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ato3wff8fjkjc2y3fsr2vmn7

Dodane: 12 października 2024 - 19:44:39
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy