Ludzie powiedzcie mi jak w tym kraju żyć uczciwie. Pracuję ja, jak i żona, mamy jedno dziecko. Ja zarabiam 4200zl miesięcznie i jest to już sufit, w mojej okolicy są to zarobki o których większość może pomarzyć, żona zarabia najniższą krajową to jest 2800zl i na więcej nie ma co liczyć bo brak pracy dla kobiet. A więc we dwoje mamy 7000zl i do tego 500+ czyli 7500zl netto miesięcznie. Teraz podliczę ile kosztuje nas życie.1200zl kredyt na mieszkanie 400zl czynsz (w zimie 800zl)200zl prąd 200zl telefony 80zl tv+internet 300zl rata za samochód Wychodzi +/- 2400zl samych rachunków więc na życie zostaje 5000zl. Jakoś jeszcze żyjemy ale ja już myślę nad wyjazdem za granicę bo jest fest ciężko. Jak ludzie mogą żyć jeżeli tylko chłop zarabia? ( w mojej okolicy to norma że tylko mąż pracuje a żona w domu z dziećmi). Ja już nie daję rady, pracujemy uczciwie razem z żoną a nie stać nas nawet na wakacje raz do roku, ledwo starcza nam od wypłaty do wypłaty. Co jest nie tak z tym państwem, że rodzina w której oboje rodzice pracują nie jest w stanie odłożyć tych 10/15 tys rocznie. Dla mnie to jest porażka, nie wiem czemu tak jest ale to jest bardzo smutne.#przemyslenia #polska #gospodarka #ekonomia #zalesie

