Opublikowane
Pytanie. Robię chrzciny mojego dziecka. Mam problem z gośćmi. Otóż obiad odbędzie się u nas w domu. Raz ze względu na to, że po prostu nie mam kasy do przeznaczenia na imprezki a dwa, że chrzest to chrzest a nie wesele. Ogólnie miało nie być nawet obiadu, bo moja żona nie będzie stać przy garach, tylko dzieckiem się zajmować i miała być tylko kawa i ciasto, ale teściowa się uparła i powiedziała, że nagotuje schabu i rosołu - no to jak chce zrobić, to proszę bardzo. I tu dochodzimy do gości. Wiadomo - My (2), Teściowie (2), Mój brat - chrzestny (3), Żony brat (4), Chrzestna (1), Moja mama (1) = 13. I to jest maksymalna ilość ludzi jaką zmieścimy w salonie - mamy rozkładany stół i akurat 13 krzeseł. Problem tu jest z chrzestną mojej żony - ona zawsze nas zaprasza na imprezki rodzinne ale... to 7 osób - Chrzestna z mężem, jej matka (siostra teścia), 3 dzieci i narzeczona jednego z nich. Z 13 ludzi robi się 20. Nie mam tyle krzeseł ani takiego długiego stołu. Nie wiem nawet skąd go wziąć. Teściowa namawia by nie zapraszać chrzestnej z rodziną ale nam tak głupio, bo zawsze jednak jesteśmy gdzieś tam zapraszani i oni są dla nas ok a z drugiej strony jak byli nas odwiedzić to nagle w domu zrobiło się tłumnie. To jest bardzo duża ilość osób i komplikuje nasze przedsięwzięcie. Bo trzeba przywieźć stół - nawet nie wiem skąd go wziąć, krzesła, zamówić więcej ciasta i narobić więcej mięsa. Co byście zrobili? Co radzicie? (poza nie chrzczeniem dziecka w ogóle). #pytanie #rodzina

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clu9j6l4m009b0mf9r9qtg6e6

Dodane: 27 marca 2024 - 09:15:31
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy