Cześć. Mam taki problem. Wychowywałem się w ostrej patologii, gdzie w zasadzie nie miałem żadnego wychowania czy też zainteresowania sobą rodziców. Ojciec alkoholik, matka wspoluzalezniona.W połowie drugiej klasy liceum, nie miałem już w czym chodzić do szkoly(ani ubrań, ani butów) więc jako że już byłem po osiemnastce rzuciłem szkołę, przeniosłem się do zaocznego liceum, i poszedłem do pracy.Było to prawie 15 lat temu. Liceum skończyłem, ale nikomu nie mówiłem jakiego rodzaju to była szkoła... Przechodząc do meritum.W tym roku biorę ślub. Wybrance nie przyznałem się do tego jak ukończyłem szkole, na świadectwie ukończenia liceum nie ma oceny z religii której wymaga ksiądz do wglądu. I teraz pytanie. Przyznać się do tego swojej narzeczonej, czy próbować pójść w falsyfikat świadectwa tylko dla tej jednej oceny...#zalesie #pomocy

