Mirki w wieku 30-40 lat (szczególnie o młodych rysach twarzy), jakie macie protipy dotyczące poznawania i wchodzenia w stabilne i kochające relacje z młodszymi dziewczynami (18-22 lata) z zerową lub niską liczbą byłych partnerów? Jak trafiać na bardziej monogamiczne i mniej interesowne partnerki w tej puli wiekowej, i jak pielęgnować związek w codziennym życiu (kontakty ze znajomymi i rodziną, nasza (zdalna) praca vs. ich szkoła/studia)?Krytycy mają częściową rację:- zbliżony wiek partnerów koreluje ze stabilnością związku, - dziewczyny dążące do relacji z facetami w podobnym wieku są częściej stabilniejsze (albo inaczej: dziewczyny preferujące relacje z dużą różnicą wieku są częściej niestabilne), - w idealnym świecie looksmatchowej monogamii ludzie dobieraliby się w pary od młodych lat w podobnych ramach wiekowych, razem idąc przez wiele faz życia.Niestety, żyjemy w antymęskim świecie: instytucja korzystnego dla wszystkich stron małżeństwa i ojcostwa de facto nie istnieje; już młode dziewczyny mają liczne, ostre, rzutujące na psychikę i zdolność wchodzenia w dojrzałe związki doświadczenia z wąską grupą najatrakcyjniejszych mężczyzn (i/lub psychikę zniszczoną przez propagandę/social media); kobiety nie mądrzeją w dekadę pomiędzy 18 a 30 rokiem życia (raczej są mądrzejsze lub głupsze przez całe życie - tak jak faceci); kobiety po prostu zmieniają tryb z "party years" na "szukam tzw. stabilizacji, będę tęsknić za szalonymi latami", ukrywając swoją przeszłość. Skoro "otwarta hipergamia" stała się standardem, to mężczyżni mają prawo odpowiedzieć legalną strategią korzystniejszą dla nich.Oklepany shaming ze strony babć 30+ i ich koneserów będzie traktowany jak potwierdzenie tez ( ͡° ͜ʖ ͡°) #redpill #blackpill #podrywajzwykopem #uwodzenie #pua #zwiazki #milosc #seks

