Opublikowane

Kiedy plany na rodzinę stają się problemem

Hej, czy mężczyźni jeżeli nie chcą mieć z partnerką dziecka to będą się migać od tego na wszystko sposoby? Jestem z narzeczonym od 5 lat, w przyszłym roku ślub. Ja mam 30 lat, on ma 33 lata i powoli pojawia się temat dziecka. Ja od początku mówiłam, że chcę mieć rodzinę, ale najpierw wolałabym zdobyć lepiej płatną pracę i ogarnąć jakieś mieszkanie. I udało się. Dzieci chcieliśmy po ślubie, ale 3 miesiące temu dostałam diagnozę PCOS i mój ginekolog powiedział wprost - jeżeli chce Pani mieć rodzinę, trzeba działać, bo później może być coraz trudniej. Poruszyłam ten temat z moim narzeczonym, powiedziałam że chciałabym zacząć starać się już teraz. Od tego czasu widzę radykalną zmianę z jego strony. Unika tematu, zbliżeń i o planach na dziecko mowi w bliżej nieokreślonej przyszłości. Gdy pytam go o to mówi, że chce ustabilizować swoje życie zawodowe (chce zmienić branze), bo dziecko trzeba z czegoś utrzymać, jeżeli będzie teraz to on nigdy tej branży nie zmieni, pojawiło się nawet stwierdzenie, że jak będzie dziecko to on pójdzie w odstawkę. I wiecie co? Jest mi przykro, bo nie tego się spodziewałam. Myślałam że naszym priorytetem jest rodzina (O czym też mnie zawsze zapewniał), a teraz, po tylu latach zmienia front... od momentu naszej rozmowy jestem przygaszona a on ciągle pyta o co chodzi, jakby tej rozmowy w ogóle nie bylo. Nie mam z kim o tym pogadać i już nie wiem jak ocenić te sytuacje. Nie brałam nigdy pod uwagę rozstania, myślałam że uda nam się zbudować rodzinę, ale teraz gdy widzę taką postawę to zastanawiam się nad sensem tego ślubu... i to nie tak, że dziecko jest dla mnie najważniejsze i tylko do tego potrzebuję partnera. Po prostu zawsze marzyłam o rodzinie a teraz czuję że mój przyszły mąż stawia wyżej karierę niż to żeby tę rodzinę stworzyć. Czy może przesadzam? Powiedzcie Panowie jak to wygląda z waszej strony :( #zwiazki #rodzina
17

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

yn9y4wocfm79hsmto5hxav0b

Dodane: 27 września 2025 - 12:04:10
Opublikowane

Autor był widziany10 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-mentor-56 pisze:
I jak Mirabelko, na czym stanęło? Jakie decyzje?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-twórca-36 pisze:
Bolesna prawda między oczy: wpadłaś w bagno i za bardzo nie masz wyjścia. On tak postępując ma ciebie gdzieś, nie traktuje cię poważnie. widać że "zgadzał" się na dzieci żebyś przestała mu truć tyłek i dała spokój, żeby dalej mieć wygodne życie z dziewczyną u boku, tak naprawdę odwlekając jakiekolwiek deklaracje.Gdyby chciał rodzinę i brał cię na poważnie, to po twojej diagnozie zachowałby się odpowiedzialnie i się określił. A tak to zachowuje się jak niedojrzały dzieciak. Serio chcesz z kimś takim dziecko? On jest prawdopodobnie typem faceta co w przypadku trudnych chwil czy rodzicielskich obowiązków zacząłby "zostawać po godzinach w pracy", albo wynajdować inne powody żeby znikać z domu, a ty byłabyś ze wszystkim sama. Serio chcesz tego? Serio chcesz grać w ruletkę i zgadywać czy odblokuje mu się funkcja "odpowiedzialny ojciec" i jak nie, to w ten sposób skazać dziecko na nieobecnego ojca? Laska, on nawet nie potrafi z tobą rozmawiać jak dorosły na trudne tematy, tylko unika i chcesz z kimś takim wiązać się na całe życie dzieckiem? Obudź się i przejrzyj na oczy w czym siedzisz.Musisz działać JUŻ. Zastanów się czego chcesz bardziej - jego czy dziecka. Jeśli mega chcesz rodzinę i będzie ci ciężko bez tego żyć, to szukaj innego co też ma szybkie parcie na rodzinę i rób szybko dziecko bo masz ostatni dzwonek. Natomiast jesli dobrze ci z nim i życie z nim jest fajne to zostań, jeśli w razie czego jesteś w stanie być bezdzietna, chociaż nie sądzę że dasz radę skoro zawsze chciałaś.Działaj JUŻ. Tik tak.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-mentor-56 pisze:
Nie napisałaś, czy partner okazywał entuzjazm, kiedy w przeszłości mówiłaś o zakładaniu rodziny? Może na dobrą sprawę już wtedy snułaś te plany sama, a on przytakiwał? Teraz się jemu odmieniło?Zamiast planować ślub zaplanuj rozmowy. Na jednej może się nie skończyć. Możecie wyznaczyć sobie deadline, w którym podejmujecie ostateczną decyzję. Polecam obgadać tematy: 1. Czego oczekujemy od życia? 2. Jakie mamy aspiracje zawodowe i finansowe? Co, jak któreś z tych was straci pracę? 3. Podejście do finansów - wspólne konto czy osobne? Jak dzielimy wydatki? 4. Dzieci? Ile dzieci? Po jakim czasie? Jakie mamy podejście do żłobka? Jakie podejście do wychowania? 5. Podział obowiązków domowych. 6. Religia. Jaki chcecie mieć kontakt z rodzinami pochodzenia? Co jak rodzice będą starsi? Dom seniora? Weźmiecie ich do siebie?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy