Skończyłem oglądac całą serię Ranczo, 10 sezonów i 130 odcinków (zacząłem jakoś w marcu) Wszystkie wątki pokończone, już nic nowego się nie wydarzyTeraz czuję pustkęZerknąłem na jakieś rankingi polskich seriali i doszedłem do niepokojących wniosków. Dlaczego dominująca większość świeżych polskich seriali (poza takimi perełkami jak Artyści, Wielka woda, Ludzie i Bogowie czy świetne młodzieżowe Za marzenia) to jakieś kryminalne gówno, w którym główny bohater musi rozwikłać jakąś zagadkę? Jak widzę, że w obsadzie jest jakaś obsadzona rola o nazwie "Prokurator" to już wiem, że to kolejne copy - paste miernego schematu. Wiadomo, mam duży sentyment do starych produkcji typu "Pitbull", "Glina" czy "Sfora", ale te seriale kręcone były dwadzieścia lat temu i wciąż są oglądalne, a te wielkie produkcje typu kruk, wataha, w glebi lasu, odwiliz, rojst, zachowaj spokoj, klangor, zmijowisko są klepane na jedno kopyto - podobnie jak paradokumenty... Liczyłem trochę na ERYNIE ze względu na ciekawe kostiumy, czy scenografię, ale to kolejny detektyw prowadzący śledztwo.Ehh ponarzekałem i chyba rozpocznę maraton Czasu honoru albo Podróży za jeden uśmiech...#przegryw #seriale

