Mając 36+ lat zacząłem przeglądać ponownie #tinder po nie wiem ilu latach. Powiem, że nic się nie zmieniło poza tym że filtr wiekowy jest inny. Laski dalej się pokazują 11/10. Więc po co w ogóle zagadywać i tracić czas skoro wszystkie jesteś takie zajebiste? Jak to kiedyś kumpel powiedział (który był większym #przegryw niż ja, a zdziwiłem się, że można być) - "dość mam przerzucania widłami tego gnoju na tinderze. Czy na prawdę nie ma nikogo normalnego?". Jeżeli to czytasz druga niedoszła połówko - nie interesuje mnie jakie to zajebiste rejony odwiedziłaś czy jakie to przekozackie masz życie towarzyskie.Skoro jesteś taka szczęśliwa sama ze sobą to po co się ogłaszasz na tinederze? Interesuje mnie w twoja facjata, czy ciało mieści się kadrze i trochę opis, żeby wiedzieć czy lubisz mięso czy się nie dogadamy bo będziesz mnie do sojowego kotleta namawiała. Napisz o sobie co chcesz, czego nie chcesz i wystarczy. Resztę i tak zweryfikuje rozmowa.

