Jestem sobie takim knypkiem 175 cm i byłem dziś w klubie. Bardzo dużo wzrostakow, serio, nie widziałem takiego stężenia wzrostakow na metr kwadratowy w życiu. Widziałem nawet typów po 210 cm. Jasne, byli niżsi, tacy nawet 165 cm ale ogólnie rzecz biorąc to większość była wyższa ode mnie. Dodam tylko że po mordach to nie były 18/20 letnie oskarki tylko goście po 30/40 lat czyli zakładając że kończy się wzrost w wieku 20 lat to ci 30 latkowie skończyli rosnąć w okolicach 2013 roku. Tylko jest jedno ale... w 2013 roku nie widziałem tylu "starych" wzrostakow co teraz. Nie wiem, może to był przypadek bo przed tym klubem byłem ze znajomymi w barze i tam raczej ten wzrost nie było jakiś dużych dysproporcji. Wracając do domu i czekając na ubera zobaczyłem parę gdzie typ był niższy od laski o jakieś 2/3 cm a ona była gdzieś wzrostu 166 cm. Wywaliło mi bluescreena ale jak wiadomo jedna jaskółka wiosny nie czyni. Takie luźne obserwacje z perspektywy karła 175 cm, ogólnie dziś wyjątkowo chciałem się pochlastać widząc tylu wzrostakow. Szczerze mówiąc na powodzenie nie narzekam (morda robi swoje) ale wolałbym chyba być do końca życia samotnym wzrostakiem, nawet z bardzo słabym charakterem niż dynamicznym karłem 175 cm z powodzeniem. Taki wzrostak może zawsze spojrzeć na takiego karła któremu się udaje w życiu i powiedzieć haha, ja przynajmniej mam wzrost.#przegryw #wzrost

