Słuchajcie, mam pytanie o #wynajem (lub #najem). Mianowicie chcę się niedługo przeprowadzać do Warszawy, bo w robocie mocno cisną na pojawianie się w biurze. No i trochę popatrzyłem, trochę podzwoniłem i chyba już nie istnieje najem na czas nieokreślony, jedynie najem okazjonalny lub równo 1 rok. Trochę mi to przeszkadza, bo próbuję się rekrutować do roboty za granicą i jeśli by z tego cokolwiek wyszło, to pewnie najwcześniej za pół roku, a średnio by mi pasowało być przez tyle czasu zwolnionym, bo nie mogłem być w biurze. Oczywiście rozumiem, że mogę potem spróbować znaleźć kogoś na swoje miejsce na resztę czasu, ale co by się stało w przypadku, gdybym nie mógł kogoś znaleźć? Zabranie kaucji to pewnie minimum, do tego postępowanie karne + konieczność zapłacenia kasy np za drugie pół roku? #prawo #nieruchomosci #mieszkanie

