Mirki czy u was też różowe na tabletkach antykoncepcyjnych chodzą tak podburzone? Moja bierze bo musi brać ( z innych względów niż tylko moja przyjemność) i jest masakra. Jednego dnia rozmawiamy wieczorem o czymś, jest git i nie widzi w tym nic złego, a następnego dnia rano robi mi o to awanturę. Tak się powtarza notorycznie, czasem jak nie ma o co się przywalić, to widzę po niej że tylko szuka pretekstu. Mam nadzieję że takie wahania nastroju to wina tabletek..#logikarozowychpaskow #zwiazki #antykoncepcja

