Opublikowane

Jakie są szanse, że dzieci zostaną z ojcem podczas rozwodu?

#prawo #zwiazki #rozwod #alimenty Jakie są szanse podczas rozwodu bez orzekania o winie że dzieci zostaną z ocjem.Ojciec ma na sobie dom 120 kw z dużym podwórkiemMatka ma na sobie i babcie mieszkanie w kamienicy, 2 pokoje bez ogrzewania, toaletę wspólna na korytarzu.Sąd bierze pod uwagę potencjalne warunki dla dzieci czy automatycznie idą do matki?
012

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
spostrzegawczy-społecznik-81 pisze:
@MaJeM0 Dzięki za tak obszerne wyjaśnienie kwestii dokumentacji medycznej i szkolnej. Nie wiedziałem o tym.
>jedno z dwójki dzieci chyba bardziej mnie lubi
tego nie wiesz i lepiej nie brnij w takie porównywanie kto kogo bardziej lubi. Zniszczysz psychikę dzieciom i wrzucisz w poczucie winy i patologiczne (z poczuciem winy) przywiązanie a chyba o szczerość uczuć dziecka Ci chodzi.
Jasne, źle się wyraziłem, wybacz. Oczywiście nie będę na sali sądowej o tym mówił. Chodzi tylko o to, że gdyby teoretycznie sędzia/psycholog/specjalista zapytał dziecko, czy chce (też) ze mną być, to nie obawiam się odpowiedzi.
Sąd bardziej się przychyla by dzieci pozostawały w miejscu dotychczasowego zamieszkania ze względu na perturbacje związane z nagłą zmianą miejsca. Sam proces rozwodowy jest burzliwy i źle wpływa na dzieci.
To dla mnie dobrze (jakkolwiek to brzmi).
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
spostrzegawczy-społecznik-81 pisze:
Tu nie OP.@MaJeM0 Dzięki za wpis, dał mi do myślenia na tematy, o których wcześniej nie myślałem.Bo nie wykluczam rozwodu i raczej dążyłbym do opieki naprzemiennej gdzie jedna osoba mieszka blisko drugiej (to samo osiedle, ulica lub przynajmniej bardzo blisko). ale wiadomo, że nie zawsze rozwód wychodzi pokojowo/bezproblemowo i wtedy może być różnie.Wygląda na to, że nie jestem aktualnie wiodącym rodzicem (ja pracuję a żona jest na wychowawczym więc z automatu zajmuje się częściej lekarzami, oświatą, ubraniami i innymi takimi organizacyjnymi rzeczami). Taki podział ról po prostu. Ale widzę, że w tym kontekście działa to na moją niekorzyść. Czyli powinienem się bardziej w to zaangażować i zapamiętać wreszcie ten cholerny PESEL ;)Na plus u mnie jest, że lubię z nimi spęczać czas, jestem bardziej cierpliwy oraz jedno z dwójki dzieci chyba bardziej mnie lubi. Oraz to, że aktualnie mieszkamy w moim (a nie wspólnym) mieszkaniu, co przemawia za pozostaniem tu.Zastanawiam się w jaki sposób da się dokumentować uczestnictwo w zebraniach i konsultacje z wychowawcami, chodzenie do lekarzy.Przyznam, że samo wzięcie do siebie podstępem brzmi jak jakieś prawie porwanie. Ciekawe czy tu nie ma jakichś paragrafów odnośnie alienacji. Poza tym, druga strona może próbować odbić dziecko np. też po szkole i to by była ciągła walka.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
sukcesywny-analityk-41 pisze:
@Xizor: ciężko dojść do porozumienia, każdy chce dzieci mieć przy sobie. Nie nastąpi zbyt duże zerwanie więzi bo to to samo miasto. Dzieci w wieku przedszkolnym, więc chodzą tylko do przedszkola.Czyli dla matki? :(
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mzjiz1ffxfxdgdcng6f89hhh

Dodane: 26 listopada 2024 - 07:46:36
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy