Miałam jasne sygnały od Janusza, że zamierza mnie zwolnić. Trochę mnie podłamało, bo stosował mobbing. Umowa mi się kończy w kwietniu i byłam cały miesiąc na L4 (do jutra). Napisałam pracodawcy, że nie chce przedłużać, nie podpisze porozumienia stron, ale mogę pracować resztę czasu. Nie chcę już siedzieć na L4, a mogę dokończyć swoje rzeczy. Muszę jednak zrobić na nowo badania. Rok temu miałam możliwość zrobienia badań gdziekolwiek, teraz wzywa mnie do biura. Problem taki, że pracowałam 100% zdalnie a mieszkam prawie 100 km od biura. No trudno, pojadę ale...Janusz żąda, żebym przyjechała z całym sprzętem który mam i zaświadczeniem, że jestem już zdrowa. Niby wtedy będę mogła iść do lekarza medycyny pracy, ale po co w takim razie im mój sprzęt xd. Ktoś się spotkał z takim czymś? Ewidentnie śmierdzi mi to jakimś wałem.#januszex

