Co sądzicie o moim zdaniem, micie, ze praca biurowa to pełen luksus w stosunku do fizycznej? Biurowa robot a jest często w jansuzexach, gdzie kręgosłup się łamie przy klawiaturze, albo w międzynarodowej korporacji zarządzanej przez hindusa, który jest januszem bombaju. Najgorzej wspominam prace biurową, mimo, że nie poszedłem do łopaty. Pracowałem w niedużym sklepie, było znacznie lżej. Jako portier to już był raj na ziemi, cieciowanie za niewiele niższą pensję było czystym relaksem. Nawet pracowałem w zakładzie pogrzebowym, gdzie sprzedawanie urn, zniczy czy organizowanie pochówku było niczym ciężkim przy biurowym zasuwie przy łupkach w excelu, deadlinami, stresie, presją. Mam wykształcenie wyższe i doceniam coraz bardziej prace „nieambitne”, ale nie mam na myśli orki przy budowie. Czy ktoś z was też miał podobnie?#praca #pracbaza #januszex

