Cześć,Współpracowniczka wycięła niezły numer. Najpierw dostała opierdziel dzień wcześniej, że od miesięcy w czasie pracy robi rzeczy prywatne, podczas gdy inni wypruwają flaki. Poza tym wychodzi wcześniej, wpisując nieprawdę w liście obecności (zwykle 30min - 1h) lub przyjeżdża na 7:30 jak nikogo nie ma, a wpisuje 7:00. Mam nagrania z monitoringu. Dzisiaj pracując zdalnie zadzwoniła do mnie ze służbowego telefonu, że jej chłopak chce ze mną rozmawiać. Nie dałem się sprowokować, ale napisałem parę mocniejszych zdań, przy okazji postraszyłem, że kolejny raz łamie zasady i ją zwolnią, bo praca zdalna to praca, a nie spędzanie czasu z kochasiem, który ma dostęp do naszych danych osobowych z jej komputera - umowy, budżet firmy, zarobki itp. Niepotrzebnie dorzuciłem, że już był jej temat poruszany przez przełożonych i niech się lepiej pilnuje. Pytanie moje jest następujące - czy nie posunąłem się za daleko? Czy to ma znamiona mobbingu?#praca #pracbaza #logikarozwychpaskow

