Opublikowane

Frustracja w pracy - jak sobie z nią radzić?

Nie potrafię się odnaleźć w żadnej pracy. Robiłem różne rzeczy, od robót fizycznych po biurowe i wszędzie jest tak samo. Jestem zmęczony i wypalony mimo młodego wieku. 10h dziennie marnuje na pracę i dojazdy do niej i tak będzie przez następne 30 lat. Tylko odpowiedzialność za rodzinę trzyma mnie w ryzach, inaczej z obecnego miejsca zatrudnienia odszedłbym 20x. Tęsknie za czasami szkolnymi, za dwumiesięcznymi wakacjami, beztroską i brakiem odpowiedzialności. Każdego roboczego dnia czuję się jakbym umierał od środka.#pracbaza #zalesie
415

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
godny-znawca-40 pisze:
Pewnie masz rację ale wydaje mi się, że nie jest ze mną tak źle. Żyje na całkiem dobry poziomie, niczego mi nie brakuje, a nie zażynam się w żadnym wypadku
@Vadzior: bardzo możliwe, nie wykluczam tego wcale. Sam robię dokładnie odwrotnie. Po 8 latach w IT, trzy ryzykowne projekty w nieruchomościach na drugim końcu kraju. Idzie mniej więcej tak jak CPK. Dużo dokumentacji, mało efektów jeszcze. Do tego teraz dwa pozwy. Jeden od sasiada, drugi mój do architektki bo zawalila sprawę. I lato zamiast w Hiszpanii spędzę w sądach Poza tym robię fakultet z prawa. Ale nie mam domu, mimo że mam dużo nieruchomości. Nie mam kobiety, bo wiecznie jestem przytłoczony problemami, nie mam dzieci. Bardzo możliwe że jesteś dużo szczęścilwszyAle lubię robić to co robię albo może i tak nic innego mi już nie zostało. Niż wzbogacanie się. Jak sprawy wypala to będzie grubo ponad 50k msc przy kilku h tyg pracy
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
godny-znawca-40 pisze:
myślę, że nie ma pracy którą robiłbym bo chce, a nie bo muszę
@Vadzior: tak Ci się wydaje bo pracujesz w państwowce gdzie nie masz jakiekolwiek możliwości rozwoju, awansu, realnej premii. Ja mówię o wymiernych rzeczach, a nie zostanie naczelnikiem urzędu, którego stać na dacie z salonu.
nawet paczki nie otwieram tylko stoją
@Vadzior: no masz depresje bo zagnales się z życiem w miejsce gdzie już nic nie zależy od ciebie, gdzie już nigdy nie będzie wyraźnie lepiej, gdzie już nie masz wpływu na nic Inaczej byś śpiewał gdybyś miał pracę w której mógłbyś awansować społecznie, po nitce do kłębka się dorobić kilku mieszkań na wynajem, mial % z zysku firmy, służbowe auto, wladze, budżet albo sam ustalał sobie co i kiedy robisz A tak to masz jednego naczlenika w pracy, drugim jest żona i robisz co musisz ma standby bo wiesz że już nigdy nie będzie inaczej, bo być może nawet gdybyś uderzył teraz pięścią w stół to już by fizycznie życia nie starczyło żeby wziąć je w swoje ręce i to wszystko odkręcić Poza tym jak długo pracujesz w państwowce to już nikt normalny cię nie zatrudni do współczesnej firmy gdzie są współczesne procedury, zarządzanie etc
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
godny-znawca-40 pisze:
ale jestem turbo leniem
@Vadzior: tak Ci się wydaje, bo robisz to co musisz, a nie to co chcesz. Poza tym przecież nie masz ani procentu zysku który przynosisz firmie. Słynne czy się stoi czy się leży
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
godny-znawca-40 pisze:
Mogłeś po prostu wybrać lepszy zawód i nie robić dzieci z biedaczka to też byś miał wakacje 2msc w roku albo więcej
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mferpgt9zf1e2tjuqgu5pcnt

Dodane: 8 czerwca 2026 - 00:30:06
Opublikowane

Autor był widziany2 miesiące temu
Zobacz wszystkie wpisy