#benzodiazepiny #nieruchomosci #alkoholizm #samotność #pracait #testowanieoprogramowaniaSzczerze, jestem ludzką glizdą która może przekształcić się w motyla. Pracuje w śmiesznym IT - 12000k Brutto bez jakichś turbo umiejętności, sudiów etc. Znam się na kilku technologiach, nie jestem uber programistą. Czwiczę pythona pod kątem bardziej rozumienia koncepcji programowania a nie bycia stricte programistą. Potrafie mocno w Soap/RestApi. Angielski B2 - ze słuchu praktycznie ALL - talking narazie B1 ale staram się ogarniać. Jednak od 2014 roku nie gadać na codzień w tym języku robi kisiel w bani pod względem rozmowy w tym języku jak 24/h rozmawiasz po polsku.Chciałbym wrócić do obszaru testów i ewentualej automatyzacji lub tester > analityk.Najbardziej boli mnie, że kasztany co nie porafią prostego selecta napisać, goście których uczyłem testować dziś są Test Managerami a wiem, że lepiej bym się sprawdził na tym stanowisku. Cóż, zła decyzja trzeba z tym żyć. Z drugiej strony zbudowałem sobie w domu laba na którym mam proxmoxa z maszynkami i kontenerami ale jeszcze myśle o jakimś starszym serwerku gdzie postawie WinSerwery i pobawić się w AD.Doradźcie coś pls.Ogólnie to szukam dodatkowego zawodu jakby to wszystko się posypało i od końca wakacji lece na kurs insturktora jazdy.

