Odnośnie afery z #konfitura trzeba powiedzieć jasno, że ten człowiek to nie jest "społeczniak". Wykazuje on skrajnie aspołeczne zachowania.Weźmy przykład z czepaniem sie ludzi, którzy wyrzucaja dziecko do przedszkola i jadą dalej do roboty.Jest to występujący przy każdym przedszkolu problem, za każdym razem każdego dnia o tych samych godzinach.Jednak większość ludzi przymyka na to oko, bo większość ludzi rozumie funkcjonowanie społeczeństwa. Większość ludzi rozumie, że ci co stają na chwilę pod przedszkolem wyrzucić dziecko jadą później dalej do pracy dla dobra całego społeczeństwa. Więc chwilowe złamanie przepisów jest społecznie akceptowalne, bo ci ludzie tam nie stają dla przyjemności czy "załatwienia prywaty". Ci ludzie tam stają i oddają dzieci do przedszkola, bo społeczeństwo jest zorganizowane wokół ludzi pracujących, którzy na czas pracy oddają dzieci do przedszkola. Więc spełniają społeczny wymóg, wg społecznych norm, w miejscach gdzie są braki infrastrukturalne. I to jest normalne dla każdego kto bierze czynny udział w życiu społecznym.Takich rzeczy nie rozumieją ludzie kompletnie aspołeczni nienawidzący społeczeństwa, którzy ze społeczeństwem nie chcą mieć nic wspólnego. Toteż nie dziwi w ogóle, że na wypoku gdzie triumfy świecą tagi #incel #przegryw posty popierające aspołecznego #konfitura zbierają same plusy. Dodatkowo od ludzi, którzy nie mają kompletnie pojęcia jak to wygląda pod przedszkolami, bo nie mają i nie będą nigdy mieli własnych dzieci. Przypominają oni bardzo starych dziadów z lat 80 i 90, którzy siedzieli na osiedlach wyglądając z okna i drąc japę na dzieci, które grały w piłkę "bo im to przeszkadza", gdzie większości ludzi w bloku to nie przeszkadzało, bo to były dzieci tych ludzi.Panowie ani wy ani #konfitura nie jesteście pępkami świata. A prawo jest stworzone nie po to aby przestrzegać go co do joty, tylko aby ułatwiać funkcjonowanie społeczeństwa.Panowie, którzy prawo przestrzegali co do joty później wyroki dostawali "za wykonywanie rozkazów", albo kończyli pod pręgierzem wkurzonego tłumu.PS. Tak jest różnica między cwaniaczkiem w BMW co wiecznie łamie prawo, bo ma BMW i społeczeńswo kompletnie gdzieś, a ludźmi, którzy robią to z musu. Tak jak jest różnica między politykiem mającym pieniądze i kradnącym patelnie ze sklepu Ikea mimo, że nie potrzebuje i go stać, a dzieckiem kradnącym bułkę ze sklepu z głodu. Prawo takich rzeczy nie róźnicuje, kradzież to kradzież. I aspołeczne jednostki typu #konfitura i jego klakierzy także nie potrafią różnicować tych zachowań.

