#mieszkanie #nieruchomosci #kredyt #wynajemMam 26 lat i mieszkam na przedmieściach miasta wojewódzkiego. Mieszkam jeszcze z rodzicami bo nie mam nikogo i nie wyjechałem do innego miasta na studia. Dokładam się ale i tak mogę sporo zaoszczędzić. Ostatnio myślę o wyprowadzce bo 1) mam bardzo daleko do pracy 2) po prostu chcę się w końcu usamodzielnićCo do dylematu czy kredyt czy wynajem to uważam że po pewnym czasie zdecydowanie kredyt bo przynajmniej spłacałbym swoje lokum zamiast płacić komuś, a mieszkania będą drożeć. Zarabiam w miarę dobrze i myślę że dostałbym kredyt w banku nawet jako singiel ale myślę który z wariantów jest lepszy:-oczywiście po dokładnej analizie, ale wziąć od razu kredyt na mieszkanie-najpierw powynajmować jakiś czas, pół roku, rok, dwa, a potem kredytMyślę o drugim wariancie bo skoro nigdy nie mieszkałem sam to może warto najpierw się wdrożyć zamiast od razu iść na głęboką wodę. Być może życie na wynajmie dałoby mi wgląd w to jak się żyje „na swoim” i potem wziąłbym kredyt bardziej świadomie. Zwróciłbym uwagę na ważne szczegóły których nie zauważyłbym bez doświadczenia wynajmuZ drugiej strony niektórzy mówili mi że to żadna różnica czy od razu pójdę na kredyt czy po roku wynajmu, poza wyrzuceniem kilkudziesięciu tysięcy, i że ten rok na wynajmie nie daje żadnej ekspertyzyOczywiście sam muszę podjąć decyzję ale jestem ciekaw waszych opinii

