Czy coś mi grozi, za to, że u siebie w kochłozie olałem prośbę szefa o odśnieżenie podjazdów i dałem dwie stówki innemu pracownikowi żeby zrobił to za mnie w czasie wolnym (15 min roboty)? Sprawa wygląda tak. Robie na magazynie. Czasem układam tam towar, czasem pakuje auta, czasem sprzątam. Ogólnie to robię tu tylko dlatego, że starzy mi każą pracować. Sam mam to gdzieś. I mimo najniższej krajowej to nie mam co z kasą robić, no ogólnie #przegryw Dziś szef po weekendzie kazał mi odśnieżyć w wolnym czasie. Nie chciało mi się to zapytałem chłopaków kto chce dwie stówy i zrobi to za mnie. Jeden wyrwał się pierwszy to dostał łopatę i kasę. Zrobił to w czasie wyjścia zapalić. Oczywiście ktoś mnie podpieprzył do szefa z chłopaków, bo oni by to zrobili za paczkę fajek pewnie byle zarobić. I miałem telefon z opieprzem właśnie i jutro mam się stawić w biurze. Co mi grozi? #zalesie #praca #pracbaza

