#zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #pytanieNiebieski pasek, 27, prawie 28 lvl. Od kilku miesięcy mam dziewczynę, powinienem być szczęśliwy, a psują to moje chore kompleksy, czy właściwie nie wiem co.Wcześniej nigdy nie miałem dziewczyny, jedynie krótkie relacje które kończyły się po maksymalnie kilku randkach. Ona natomiast miała dwa długie poważne związki. Czuję się gorszy przez mój brak doświadczenia i zazdrosny, że ona doświadczyła tych wszystkich miłych rzeczy jakie się robi razem, wspólnych wakacji, seksu z innymi ludźmi a ja nie, że dla niej to już coś powszedniego a dla mnie to nowość i wielkie przeżycie. Odczuwam bolesne uczucie straconych lat młodości, że gdy ona cieszyła się szczęśliwymi związkami ja byłem samotny. Tak jakby ona miała coś czego ja nie mam, a chciałbym mieć ale już tego nie odzyskam.Staram się sobie tłumaczyć że trudno, czasu nie cofnę i powinienem żyć chwilą, choć średnio mi to pomaga.Pomóżcie, powiedzcie czy mieliście podobne doświadczenia i jak sobie z tym poradzić. Czy powinienem iść do psychologa?

