Prośba o radę.Sytuacja jest taka, że nie mam rodziców. Od wielu lat muszę radzić sobie sam. Nie umarli z powodu choroby, nie zginęli w wypadku itp. Ja podjąłem decyzję o rozstaniu, gdyż to nie byli dobrzy rodzice i musiałem podjąć taką decyzję jeżeli jeszcze kiedykolwiek miałem być szczęśliwy.Załóżmy że poznam kobietę i wypadałoby jej powiedzieć że nie mam kontaktu z rodzicami. Kiedy Waszym zdaniem powinienem to zrobić? Za pierwszym razem jak wspomni coś o rodzinie, rodzicach czy lepiej kilka tygodni poudawać, a dopiero tak po miesiącu usiąść z nią i przekazać tę informację? 1 opcja:Plus: od razu kawa na ławę i jak dojdzie do kolejnej randki to wiem że jej to nie przeszkadza. Oboje nie tracimy czasu na budowanie relacji która i tak nie przetrwałaby tej informacji. Nie musze martwić się czy jak za miesiąc powiem jej o tym to ta relacja się zakończy.Minus: jest to poważna informacja jak na pierwsze randki. Kobieta nie zna mnie za dobrze i ta wiadomość może ją przestraszyć. 2 opcja:Plus: nie bombarduję jej taką informacją od razu. Daję nam czas, aby mnie lepiej poznała i jak jej powiem po miesiącu to może zobaczyć u mnie na tyle dobrych cech, że ta informacja zostanie zamortyzowana przez wrażenie jakie na niej zrobię przez te kilka tygodni.Minus: mogę zaangażować się przez ten miesiąc na tyle, że jej odmowa może mnie zaboleć. Nie jestem osobą która będzie trzymać dystans przez ten czas, aby potem jej odmowa mniej mnie zabolała. Ja chcę angażować się na 100% od pierwszej randki.#zwiazki #milosc #rozowepaski #logikarozowychpaskow

