Obie moje ex były lekarkami (zbieg okoliczności, nie że tak chciałem) i nigdy więcej tym razem świadomie nie zwiążę się z lekarką nigdy. Powodów jest dużo i nie chce mi się wymieniać wszystkich ale:* praca ważniejsza niż ja i związek,* brak umiejętności okazywania uczuć,* wszystko kręci się w okól zarabiania dużej kasy (zarabiała 2x tyle co ja - w dobrych miesiącach wyciągała 60k PLN i miała pretensje, że nie dokładam się po równo)* jej "jestem silna i niezależną kobietą" objawiało się tym, że albo robie wszystko tak jak ona chce albo "ją ograniczam", a jak ja coś od niej chciałęm to "nie będziesz mi mówił co mam robić". Strasznie jednostronne związki - czułem się jak w klatce mocno ograniczony, jak im się moje hobby nie podobało to to były ciche dni, że zajmuję się "czymś bez sensu".Generalnie unikałbym tzw. "silnych i niezależnych kobiet".Będziesz się czuł jak dawcą nasienia dla dzieci, a po urodzeniu pójdziesz w odstawkę.