Opublikowane

Jak zmiana podejścia w związku może odmienić życie

W nawiązaniu do wpisu o kolesiu zwyzywanym przez swoją kobietę za wciągnięcie kluczyka od auta odkurzaczem https://wykop.pl/wpis/83350085/co-za-akcja-teraz-gosc-przyjechal-zatankowal-i-kuppragnę oznajmić że kiedyś to ja byłem takim kolesiem ale już nie jestem, co więcej mam znacznie fajniejszą dziewczynę i da się odmienić swój los. Poprzednia zmusiła mnie nawet do ślubu, na szczęście nie udało jej się namówić mnie na dzieci, z resztą po ślubie zrozumiałem że nie chciałbym nienarodzonym dzieciom robić przykrości życia pod jej butem. Pewnego dnia oznajmiłem jej że się z nią rozwodzę i w ciągu 24h się wyprowadziłem. To była najlepsza decyzja w życiu. Przyznam że byłem tak niepewny że spytałem też tutaj na anonimie lata temu o opinie czy się rozwodzić i byłem dość zadowolony z odpowiedzi.Patrząc wstecz myślę że byłem długo w związku z przemocową dziewczyną, bo na początku tej relacji miałem niskie poczucie wartości. Zbudowanie silnego poczucia własnej wartości przez pielęgnowanie pasji i zawodu pozwoliło mi wyzwolić się z patologicznego związku. Rozumiem doskonale chłopaków, którzy pozostają w takich związkach kiedy ich widzę na mieście, bo sam bałem się samotności, że nikogo nie znajdę, że to co mam to najlepsze co może być. To nieprawda! Choć po rozwodzie byłem kilka lat samotny, i tak było to znacznie lepsze niż związek z wariatką. Jeśli chodzi o seks , to można go mieć i bez związku, a skoro już jedna chciała z wami być, to niezależnie od wieku czy wyglądu na pewno znajdzie się kolejna. To głupie myśleć że żadnej już nie znajdziesz. No i wbrew pozorom łatwiej o dziewczynę na jedną noc niż na długi związek. Można też zapłacić, są pornole itp.. ale jak już jedna was chciała znajdzie się następna.To teraz mocniejsza część. Kiedyś myślałem, że mam pecha do kobiet, ale po wielu związkach doszedłem do wniosku ze każda ma potencjał do poniżania mężczyzny i „shit testowania”. Po prostu to ja byłem zbyt miły. A kobiety manipulują non stop. Rozmawiają ze sobą bez przerwy o tym JAK WPŁYWAĆ NA MĘŻCZYZN. To jest od młodości temat numer 1 wśród kobiet. Nawet w dorosłym życiu to co nazywają „plotkami”, czyli większość ich rozmów - kręci się wokół wpływu na mężczyzn. Część z nich doprowadza tą wiedzę jak wpływać na facetów do skrajności, a jeśli trafią na zbyt łagodnego osobnika urobią go jak chcą.W mojej najnowszej relacji z powodzeniem stosuję metodę oko za oko, a więc zmuszanie się do agresywnej odpowiedzi na każdy przejaw agresji z jej strony. Ja sam jestem bardzo miłym i łagodnym facetem, ale szczerze i wprost: czasem trzeba je doprowadzić do płaczu. Nie daję nigdy za wygraną jeśli mam rację, ale nawet wtedy kiedy nie mam pewności czy mam rację, będę się darł aż ona pęknie. W konkursie strun głosowych zawsze wygrywam. Jak już płacze to dajemy się wyciszyć ale nie przepraszamy mimo że kusi. Płacz kobiety boli ale uświadomcie sobie coś: to nie dziecko płacze tylko dorosła osoba. Najpierw się do was przypieprzała a teraz płacze bo śmiałeś się bronić? Co chce tym sposobem osiągnąć? Jeśli już przepraszamy, to tylko jeśli krzyczeliśmy albo przeklinaliśmy, to za to można przeprosić czyli za zachowanie ALE NIGDY ZA SWOJE STANOWISKO. Czyli dalej nie zmieniamy zdania ani co do tematu kłótni ani co do tego że to jej zachowanie nam nie pasuje, i że to ona zaczęła się drzeć pierwsza a my się broniliśmy. To kluczowe w metodzie oko za oko. abyśmy byli tymi którzy się bronią , a więc mimo że głośniej krzyczeliśmy to my byliśmy ofiarą jej ataku i musieliśmy się bronić. Czyli nawet jak płacz jej ustąpi, zaczyna się kolejna runda, a potem kolejna i kolejna, tyle ile będzie trzeba żeby zrozumiała że masz swoje zdanie. Najlepiej jeśli przepraszacie się nawzajem, i próbujecie znaleźć rozwiązanie. Tak to działa w zdrowej relacji. Ale Jeśli z powodu drobnej sprawy was wtedy szantażuje rozstaniem - natychmiast się zgódźcie. Jeśli dojdzie wtedy do rozstania to i tak nie było warto. NIE WARTO! Nawet jeśli jest ładna to tego kwiatka jest pół świata i jak ta się zgodziła na seks będzie następna. Ty masz się zgadzać na jej poniżanie ciebie a jak jej odpowiesz to chce się rozstać?zastanów się nad sobą. Jeśli zweryfikuje swoją groźbę to jest jeszcze dla niej nadzieja. Głośna odpowiedź na każde głupie pieprzenie powinna moim zdaniem mieć miejsce zawsze, szczególnie publicznie. Kobieta shit testując sprawdza ile wytrzymasz - im dłużej wytrzymujesz tym gorzej dla ciebie. Dlatego w moim nowym szczęśliwym związku, który trwa już 6 lat, jeśli moja dziewczyna poniżała mnie publicznie ja odpowiadałem jej tym samym, często ze zdwojoną mocą. Nie mam przy tym żadnych oporów co do tego gdzie jesteśmy ani z kim. Wywlekam przy tym wszystko co najbardziej ją boli i co poniży ją najbardziej publicznie. Musi mieć stuprocentową pewność i gwarancję że taka będzie moja odpowiedź. Jak się można domyśleć, dzięki temu rzadko się kłócimy , a swoje niezadowolenie z tego czy tamtego ona stara się okazać tak kulturalnie i łagodnie jak to możliwe żeby mnie nie wkurzyć. I tak trzeba żyć. Co do seksu, poprzednia kobieta go traktowała jak walutę na którą nigdy nie zasługiwałem, a obecna robiła mi dobrze nawet wczoraj więc zapał nie zgasł. Naprawdę jest możliwa tak diametralna zmiana. Bo kobieta cię nie będzie szanować jak sam siebie nie szanujesz.Jak już ktoś jest w związku to raczej układ sił się nie zmieni i nagła zmiana podejścia ten związek może zakończyć- ale w następnym można postanowić o byciu stanowczym od samego początku.Na koniec pragnę zauważyć, że w porównaniu do poprzedniego związku gdzie starałem się być miły i rozwiązywać sprawy pokojowo, w moim nowym związku jest 10x mniej kłótni. A, i choroby psychiczne, orzeczenia, leczenie u psychiatrów i psychologów - nic z tych rzeczy nie uprawnia do bycia wredną szmatą ani do obchodzenia się z taką jak z jajkiem. #zwiazki #przegryw #wygryw
312

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8 owszem, kluczowe w tym jest jednak to, że to ona zaczęła. Daję jej chwilę i ostrzegam tylko raz, że nie życzę sobie być źle traktowany i że ma obniżyć głos. A potem jazda.@kornel-makuszynskiWbrew pozorom nie, nie jesteśmy patologią tylko zwykłymi ludźmi, bardzo rzadko się kłócimy, ale przyznaje że jak już to nastąpi to brzmi to bardzo patologicznie. Mimo wszystko mniej się kłócę z kobietą niż gość któremu weszło kluczyki odkurzaczem i mój związek jest naprawdę fajny. A jak brzmi twoja kulturalna kłótnia z kobietą? Jest jakaś definicja zdrowej kłótni? Twoja baba wyciera łzy w jedwabną chustę i łka jak księżniczka? Niestety alternatywne metody z tą konkretną dziewczyną nie działają a zależy mi na niej i na małej liczbie kłótni.A alternatywnej wersji tego związku ja jestem kulturalny jak dawniej (co nie działało) ona poniża mnie kiedy wciągam kluczyk odkurzaczem czy coś tam - a tym kolesiem znowu nie będę. Spokojna rozmowa nie działa na niektóre problematyczne osoby. To ona wyniosła to z domu. Jesli ja krzyczę, to robię to w odpowiedzi na jej krzyk, żeby jej uświadomić że to niewłaściwa metoda i nic nie osiągnie. Jeśli się rozpłacze to przecież na to zasłużyła bo zaczęła. docelowo i tak dążę do uspokojenia jej. Docelowo mam nadzieję że ilość jej wybuchów spadnie do zera z kilku w roku. Btw ja nigdy nie wszczynam awantur i w większości przypadków kończy się to wszystko zgodą i jakimś kompromisem.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@czescmampytanie no właśnie ja mam teraz dziewczyne która mi nie robi siary przy ludziach, ale żeby do tego doprowadzić trzeba to było wypracować. Rzadko bo rzadko się zdarzyło, w tym roku może 2x i nawet miałem satysfakcję z ugaszenia jej wybryków. Pewnie znajomym było jej trochę szkoda ale myślę że widzieli że mam rację bo dalej się z nimi widujemy i nie ma problemu. a czy da się taką co nigdy nie będzie robić wsi? Miałem takie ale nie mam pewności czy byłyby do tego zdolne, w sumie to nigdy nie wiesz aż do wciągnięcia kluczyka odkurzaczem. Właśnie takie momenty smucą mnie najbardziej u jeszcze nieogarniętych facetów , te wredne szmaty zaatakują cię w momencie w którym jesteś najsłabszy/coś ci nie wyszło, i z jakiegoś powodu uwielbiają też robić to przy kasie w sklepie. To jest chyba najczęstsze miejsce gdzie się widzi takie zachowania i u mojej byłej też tak było. Najbardziej uwielbiała mnie poniżyć jeśli akurat jej kolej była do płacenia i wiedziała że nie mam na koncie całej kwoty żeby i za nią zapłacić (wspólne zakupy). Chodziła wtedy po sklepie czegoś szukać a ja przy kasie musiałem czekać aż przyjdzie łaskawie dopłacić, żeby jeszcze bardziej mnie poniżyć. I robiła to z premedytacją, choć oboje byliśmy biedni, choć to ja zapłaciłem wcześniej cały czynsz, paliwo itp.. z obecna dziewczyna zakupy robi mi się doskonale. Idealnie i sprawnie wszystko pakujemy a każdy i tak płaci za siebie. Nie jestem jednak okrutny, i jeśli nie ma pieniędzy zapłacę za nią. Wszystkie te paragony jednak czekają na zwrot. To też jest bardzo ważna rada. Choć wydaje się to banalne, nigdy nie dawać się wciągnąć we „wspólne płacenie” w takim sensie, że swojej miłości nie rozliczasz. Ona ciebie rozlicza na pewno.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

h9eth9nq3xwnbtmu30e01cog

Dodane: 6 października 2025 - 15:35:12
Opublikowane

Autor był widziany12 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy