Korzystając ze swojego altruistycznego nastroju, chciałem coś napisać. Bez zbędnego rozpisywania się - nie mam nawet 170 cm wzrostu a wiele razy w życiu miałem mityczne jebanko czy okazje do niego i to z ładnymi laskami ( ͡° ͜ʖ ͡°). Miałem kilka dziewczyn, kilka z nich zostawiłem a kilka z nich zostawiło mnie. Takie życie. Odrzuciłem też kilka okazji na coś więcej. Okazjonalnego seksu raczej nie miałem, bo tam wiadomo, że liczy się w 99% wygląd. Teraz jestem żonaty i mam wspaniałą kobietę, która mnie wspiera. Tym wpisem chciałbym uświadomić tych, którzy nie zostali obdarowani przez naturę wielkimi gabarytami, że jest dla nich nadzieja. Oczywiście, blackpill to prawda i każdy kto mówi, że wzrost nie ma znaczenia bredzi, natomiast to nie jest tak, że on całkowicie wyklucza Cię z jakichkolwiek opcji. Są dziewczyny, którym to nie przeszkadza i to są klejnoty, które są rzadkością więc trzeba pewnie dobrze trafić. Moja rada na problem wzrostowy to po prostu pogodzić się z tym stanem rzeczy. Miejcie tego świadomość ale nie patrzcie na to jak na wyrok śmierci związkowej tylko w taki sposób, że to bardzo ciężki handicap, który trzeba jakoś przeskoczyć.Każdemu, kto będzie wątpił w powyższe, że te słowa są w ogóle możliwe szczerze współczuje wyparcia.#przegryw #wzrost

