Jestem świadomy kryzysu na rynku mieszkaniowym. Wiem że ciężko jest się utrzymać pracując na minimalnej pensji lub w jej okolicach oraz w międzyczasie płacić za wynajem. Nie chcę tu prawić morałów o potrzebie doszkalania się, zwiększania zarobków i wyjścia z tej sytuacji. Jednak istnieje sporo alternatyw żeby wyjść z tej sytuacji z której mam wrażenie większość nie chce korzystać bo by musieli dać coś od siebie.Musicie zrozumieć że bez wykształcenia, kursów, doszkalania się w wolnym czasie, oraz wykonując zwykłą, prostą pracę fizyczną lub w usługach konkurujecie o mieszkania z ludźmi którym po prostu się chce? Którzy są w takich branżach w których rozwój zezwala na zwiększenie zarobków. A nie typu ekspedientka w żabce, sprzedawca w galerii czy magazynier. Choćby nie wiem co się stało nie pójdziecie w górę ani nie zwiększycie swoich zarobków oprócz corocznej podwyżki pracy minimalnej. Niestety uczestniczycie we wspólnym rynku z tymi którym się chce, a nie w próżni więc zawsze będziecie na straconej pozycji. Są jednak takie branże jak wojsko, policja i inne służby. Gdzie wymagania są niższe niż do pracy w sklepie a dodatki służbowe i socjal w nich są wyższe niż dla pracownika korporacji. Większość z tych zawodów oferuje mieszkanie oraz procentowy lub pełny ekwiwalent w gotówce żeby móc wynająć na rynku. W tych zawodach również możecie piąć się w górę. Czemu więc nie poświęcić(w sumie to nic innego nie poświęcacie) troche czasu i spróbować pracować tam? Stabilne zatrudnienie, mieszkanie, szybka emerytura oraz wiele benefitów. Jak dla mnie to jest jedyna „ucieczka” z sytuacji kryzysu mieszkaniowego. Macie prostą drogę jak polepszyć sobie komfort życia a nie pracować na byle zleceniach w prostej pracy fizycznej bez planu na przyszłość. Wiem że zaraz napiszecie że służby złe, sprzedawanie duszy, mobbing, ciężko itd. Ale jaką macie alternatywę? Nie narzekajcie więc na sytuacje mieszkaniową i drogie życie jak dosłownie nie dajecie nic od siebie. Myślisz że jak obsługujesz klientów w żabce a co 30 min idziesz na szluga to należy ci się mieszkanie? Dosłownie 99% mieszkańców miasta robi coś więcej w życiu, starając poprawić sobie warunki życia. A z nimi konkurujesz o mieszkanie#nieruchomosci#antykapitalizm#zarobki

