Mirki ktorzy sa w zwiazkach dluzszych niz 2-3 lata - jak u was wyglada kwestia samochodu w zwiazku? Macie swoj i go uzyczacie partnerce? Kazdy ma swoj kupiony za swoje? Kupiliscie auto swojej partnerce? Pytam bo sie zastanawiam jak jest u innych a ze mam malo znajomych w stalych zwiazkach to musze zasiegnac porady w internecie.U nas mamy dwa auta z czego oba sa moje a jeden to "pozostalosc" po bylej partnerce (kupilem jej samochod ale umowa byla taka, ze ona go splaca) - w zwiazku z rozstaniem samochod zostal u mnie a kwota ktora wplacila zostala utracona z uwagi na zdrade z jej strony.Samochod chce w przyszlym roku sprzedac bo ja go utrzymuje - tankuje, oplacam ubezpieczenie i nie podoba mi sie dluzej taki uklad. Obecnie tym autem jezdzi od 2 lat moja nowa partnerka ale ma permamentne klopoty finansowe i nie stac ja na utrzymanie samochodu. Ja osobiscie nie poczuwam sie do tego by jej ten samochod sponsorowac - nie jest to jakis luksusowy samochod ale nadal wart kilkadziesiat tysiecy a za rogiem budowa domu wiec kazdy grosz sie przyda.Dlatego zastanawiam sie jak u was wyglada kwestia samochodu w zwiazku. Mam tez drugi samochod ale nie lubie go pozyczac - jest zadbany, dosyc duzy i ma sporo mocy a partnerka ma pecha i albo ona w cos wjezdza albo ktos w nia a ja chce miec jeden samochod tylko dla siebie.#zwiazki #motoryzacja #finanse #rozowepaski

