Opublikowane

Jak walczyć z karaluchami w mieszkaniu?

Ja to mam pecha w życiu. Chyba 4 raz w życiu czeka mnie zmiana mieszkania. Zmiana przez obecne w bloku... karaluchy. Wszystkie poprzednie mieszkania zmieniałem z tego powodu. Ludzie mają to w mieszkaniach, to wszystko przełazi do innych mieszkań. I nikt z nic z tym nie robi. Zgłaszasz do spółdzielni to oni zdziwieni, bo nie było takich zgłoszeń. Zagadasz do sąsiadów to co któryś się przyzna, że jakiegoś widział. Inny powie, że widział na klatce lub elewacji ale nie w domu. Kolejny się nie przyzna, ale po 2 dniach obwini ciebie bo się pojawiły. I do przyszło od Ciebie. A kolejny to jeszcze z agresją będzie reagował.Tym razem na całą klatkę udało się namówić kilka osób. Ale co z tego jak ludzie sami nic nie reagowali, było ogłoszenie, spółdzielnia zleciła spryskanie klatki i piwnicy ale mieszkania ludzie muszą sami opłacić. I co? Nikt się nie zgłasza prócz mnie. I błagasz potem ludzi i zrobi kilka osób. Inny powie, że się boi chemii, bo ma dzieci, bo ma zwierzęta, bo za drogo, a inny, że jak zostawia na noc włączone światło w kuchni i łazience to one nie przychodzą xD i pali taki idiota nocami bo sprawdziłem.Ale znam lepsze kwiatki. Jeden sąsiad trzyma na balkonie puszki od żarcia czy karmy dla psa. I widać tam całe roje tego co się żywi i łazi po elewacji. I co gada jak zwrócisz uwagę? Nie ma żadnego problemu, a puszki to wartościowy surowiec. I mówię dam stówkę albo dwie i sprzątnij to facet. Gość w sekundę wyciągnąłem ręką i mówi to daj dwie. I po zabrania kasy zawrócił na pięcie i puszek nie sprzątnął. Gadam z nim to się śmieje, że dobre interesy ze mną robi. A puszki to surowiec i leżą do dziś.Inna baba powiedziała, że zrobi jak zapłacę. Akurat mieszka w pionie nade mną. Więc dobra, zapłacę. I co? Okazało się, że to nie ja mam tylko opłacić ale jeszcze jej zapłacić aby wpuściła xDMogę takich sytuacji opisać setki, a to co napisałem to jest z ostatniego tygodnia. A przypomnę, że to już czwarte mieszkanie!Ale do sedna. Jak z tym walczyć w swoim zakresie? Mam moskitiery w oknach, uszczelkę w drzwiach, cały pion uszczelniony jak tylko się da, a jednak to wchodzi. Tak, siatka + rajstopa na kratkach też jest i wszystko zasilikonowane. Prawdopodobnie pionem bo robactwo znajduje głównie w łazience.Oprysk (jakiś kapsułkowy) oraz żel w kropkach w szafkach daje radę na jakiś czas. Po takich świeżym oprysku jest tego mniej albo wcale ale po paru tygodniach pojawiają się nowe.U mnie to jeszcze jest tego mało. Ale facet od oprysku mówił, że jak zrobił u tych ludzi co namówiłem to tam szufelkami ludzie będą zbierać to zdechłe robactwo, jak zaczął psikać to całe ściany w tym były. Także tak żyją ludzie. Młodzi, starsi. Z dziećmi. Wszyscy. I nie są to żadne patologiczne bloki tylko normalne osiedla.Da się samemu taką chemię załatwić i psikać u siebie w mieszkaniu?Opisujcie swoje historię i jak z tym walczyć. #pytaniedoeksperta #pytanie ##gorzkiezale
02

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
poważny-społecznik-91 pisze:
jak wiesz skad sie biora albo ze ktos jest bierny w sprawie to pozew o immisje. nic innego nie zrobisz
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-przyjaciel-1 pisze:
Tu op. Odpiszę z pracy.@marcus777: Może tego nie sprecyzowałem ale to nie dotyczy jakiegoś krótkiego okresu czasu tylko prawie 20 lat. I zmiana mieszkań to chodziło o sprzedanie i kupno nowego, a nie jakąś zmianę wynajmu. Robactwo zawsze pojawia się po paru latach mieszkania.Nie sądzę abym ja to przenosił bo nigdy u mnie nie ma nawałnicy, a jak mówiłem, zawsze rozmawiam z ludźmi od dezynsekcji bo zwyczaje zamawiam ich regularnie. To mówią mi jak to wygląda u innych, co jest przyczyną tego (segregacja odpadów, zbieranie puszek do kaucji, itp). Ja żyje sterylnie. Teraz to w domu praktycznie już nie jem bo mnie to brzydzi. Ale wcześniej to wszystko w domu mam zapakowane w torebki, co mogę to trzymam w lodówce, śmieci wynoszę regularnie (minimum raz dziennie), wszystko co organicznie to trzymam w lodówce do czasu wyrzucenia, piekarnik czy mikrofalę myję po każdym użyciu, tak samo talerze, garnki. Po każdej wizycie w kuchni jest odkurzanie i ścieranie blatów. Nie bawię się w kaucje.Zdarzało się też mieszkać na wynajmie przed sprzedaniem mieszkania bo po prostu nie wytrzymuje psychicznie jak wiem, że coś mi lata po mieszkaniu. I na wynajmie nic się nie pojawiło. Ale tak, wywalam większość rzeczy przy przeprowadzkach (mebli nigdy nie zabieram)Nie mam dzieci, zwierząt, żyje z żoną która dba podobnie do mnie.Za to jak żyją sąsiedzi to już opisałem. Dodam tylko, że naśmiewają się ze mnie, jak wynoszę kilka razy dziennie śmieci, że nie zbieram kaucji (następnie wyciągając ze śmieci to co wyrzuciłem). I jeszcze raz zaznaczę, że pozory mylą bo robią to ludzie co mają auta na oko po 100-150tys.@James2000: Pisałem. Robię tak, zarówno ja sam jak i wynajęta firma. Nawałnicy nie mam ale się pojawiają. Nie wiem na ile to jest skuteczna. Może nie tylko pionem to idzie ale jakoś przeciska się pod drzwiami wejściowymi, nigdy nie będzie 100% pewności, że jest szczelne. Ale facet od oprysków mówi, że nie ma siły, jak będzie dużo to co bym nie zrobił to i tak i tak się pojawią i u mnie. Ja nie wiem czy one wygryzają sobie dziury w piankach czy tych rajstopach. Może nie. Ale małe są wielkości mrówki więc cholerstwo się przeciśnie nawet gdzieś w fudze między silikonem czy pod uszczelką drzwi. A może i przez oczka w moskitierze.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
pracowity-filozof-5 pisze:
Gość w sekundę wyciągnąłem ręką i mówi to daj dwie. I po zabrania kasy zawrócił na pięcie i puszek nie sprzątnął. Gadam z nim to się śmieje, że dobre interesy ze mną robi.
@mirko_anonim: 286 kk 3 do 8 lat.A cywilnie zgłaszasz ponadprzeciętna imisje karaluchów
Jak z tym walczyć w swoim zakresie?
@mirko_anonim: jw
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

fwekkhzdsmn3n49j15wst4il

Dodane: 13 lipca 2026 - 00:05:44
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 miesiące temu