Jak poradziliście sobie ze śmiercią bliskiej osoby?W tym roku umarła mi mama. Patrzę na to pozytywnie - cierpiała mocno, jej życie to była wegetacja, straszny koszmar. Pół mojego życia spędziłem martwiąc się o mamę, słuchając jej problemów, o tym jak jest jej źle i jak ją wszystko boli, jak cierpi. Miała tylko we mnie oparcie... Na mnie to też duże piętno odbiło bo się o nią martwiłem i stresowałem. Jak odeszła to poczułem ulgę, bo ona nie cierpi i ja też nie cierpię myśląc o jej cierpieniu. Jednak mi jej często brakuje. Czasami odruchowo biorę telefon i chce zadzwonić do mamy, a potem przypominam sobie, że nikt nie odbierze. To będzie też moja pierwsza wigilia bez niej. Jest mi smutno i tęsknię za nią.#smierc #depresja #trauma #zalesie #gorzkiezale

