#rodzicielstwo #pytanie #hazard #uzaleznienia #zwiazkiTL;DR - Mój 30-letni syn jest uzależniony od hazardu, nie płaci czynszu ani nie pomaga w rachunkach i odmawia wyprowadzki. Co powinnam zrobić? Jak mogę zmusić go do regularnego finansowego wsparcia co miesiąc? Ma samochód wart 80 tys. PLN — czy powinnam nalegać, aby go sprzedał i kupił tańszy? Czy powinnam zmusić go do wyprowadzki?Mój syn ma 30 lat, pracuje na pełny etat, często biorąc nadgodziny. Zarabia między 15k a 20k PLN netto miesięcznie, w zależności od liczby nadgodzin. Mimo to nigdy nie płacił mi czynszu ani nie pomagał w opłatach za rachunki czy jedzenie; nawet nie kupuje własnych podstawowych artykułów, takich jak pasta do zębów. Jego wydatki obejmują jedynie ratę kredytu samochodowego, paliwo, lunch w pracy, ubrania i spłatę wcześniejszych pożyczek.Poprosiłam go, aby płacił mi pewną rozsądna kwotę miesięcznie za pokój i dołożenie się do rachunków, jedzenia i innych zakupów — znacznie mniej niż musiałby płacić za wynajem gdzie indziej. Kiedy miał 25 lat, grał intensywnie w hazard, zarówno w kasynach fizycznych, jak i online, tracąc wszystkie swoje pieniądze i zaciągając wiele krótkoterminowych pożyczek, aby finansować swoje uzależnienie. Kiedy nie był w stanie spłacać tych pożyczek, dług rósł przez narastające odsetki. Mój mąż i ja interweniowaliśmy wielokrotnie, w końcu przekazując mu około łącznie 200k PLN w ratach, aby pomóc spłacić część jego długów. Pożyczył również pieniądze od przyjaciół.Obecnie gra mniej, ale kiedy dostaje wypłatę, priorytetowo traktuje spłatę kredytu samochodowego i innych długów, zostawiając sobie tylko tyle, aby pokryć podstawowe potrzeby, takie jak jedzenie na lunch i paliwo. Czasami wychodzi do pubu z przyjaciółmi, więc ma trochę dodatkowych funduszy na spotkania towarzyskie.Od trzech lat proszę go o wkład w czynsz, rachunki i jedzenie, ale nadal ignoruje te prośby, korzystając z jedzenia w lodówce i domowych zapasów bez wkładu finansowego. Nawet nie kupuje podstawowych artykułów toaletowych dla siebie.Ma samochód wart 80 tys. PLN. Czy powinnam mu powiedzieć, żeby go sprzedał, kupił tańszy samochód i przeznaczył resztę środków na wsparcie domowe?Ostatnio powiedziałam mu, że jeśli nie zapłaci czynszu w tym miesiącu, będzie musiał się wyprowadzić. Twierdzi, że nie może sobie na to pozwolić, mimo niedawnej wypłaty. Czy powinnam kontynuować z żądaniem wyprowadzki? Jeśli tak, jaki jest najlepszy sposób, aby to zrobić?Nie pomaga zbyt wiele w domu, sporadycznie wykonując drobne zadania, jeśli go poproszę, ale poza tym niewiele wnosi w prace domowe. Na przykład czasami kosi trawnik.Czy powinnam powiedzieć mu, aby pracował 7 dni w tygodniu, aby mógł płacić mi czynsz i pomagać w zakupach? Czy powinnam chować jedzenie, artykuły toaletowe i inne domowe przedmioty, dopóki nie wniesie swojego wkładu? A może zadzwonić do jego szefa i wyjaśnić sytuację i powiedzieć, żeby jego wypłatę przelewał na moje konto.

