Opublikowane

Jak radzić sobie z trudnymi teściami?

Tldr: ojciec mojej dziewczyny mnie obraża, a dziewczyna ma to w dupieJestem z dziewczyną w związku od roku i zacząłem poznawać jej rodziców, a ona moich. Moi rodzice przyjęli dziewczynę bardzo pozytywnie i serdecznie, ale niestety jej rodzice, a szczególnie jej ojciec mnie nie polubił.Okej, rozumiem że nie każdy musi mnie polubić, ale to co się odjaniepawliło to ja nawet nie... Jej ojciec już na samym początku miał skwaszoną minę gdy podałem mu rękę na powitanie i się przedstawiłem, od razu wiedziałem że będzie "ciekawie". Następnie zaczął mi grozić, że jeśli zrobię coś złego jego córce to mi nogi z dupy powyrywa, niby jako żart ale dla mnie to wcale śmieszne nie było.Potem wypytywał mnie o moją pracę, zarobki itd. Nie powiedziałem ile zarabiam, bo co go to obchodzi, ale odnośnie mojej pracy (pracuję w banku) też miał jakieś dziwne komentarze, że banki oszukują i dorabiają się na szkodzie zwykłych ludzi.Odnośnie matki dziewczyny, też nie była mną zachwycona, nie obrażała mnie, ale widać było że coś jest nie tak. Po niecałej godzinie postanowiłem się zwinąć. Dziewczyna została na jeszcze jeden dzień u nich.Gdy wróciła to przegadaliśmy tą sprawę ale ona to bagatelizuje i mówi, że wszyscy ojcowie tacy są i że on był tak samo surowy dla jej byłych. Aha, super.Zapytałem jakby się czuła gdyby została tak potraktowana przez moich rodziców, odpowiedziała że to co innego, bo ona jest kobietą. No logika różowych pasków jak nie wiem.Zwyzywałem jej ojca od ch*#*@w, nieudaczników i sku*#*@nów. Powiedziałem, że jeśli jej ojciec mnie nie przeprosi za swoje zachowanie to do tego sku*#*@la nigdy nie przyjdę. Obraziła się na mnie i kazała mi ochłonąć, ale ja wcale nie mam takiego zamiaru. Nie będę się przed jakimś chamem kłaniał. Na ten moment jestem skłonny zerwać z dziewczyną. Wiem, że to brzmi głupio tak zrywać z dziewczyną, bo ma złych rodziców, ale skoro ona nie widzi w tym nic złego, że jej ojciec mnie obraża? #zwiazki #rodzice
28115

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (13)
mirko_anonim
Opublikowane
bezwzględny-przyjaciel-69 pisze:
Szacunek dla ojca dziewczyny. Wyczuł, że jej córka spotyka się z chłopcem a nie mężczyzna, sprowokował go kilkoma tekstami i to wystarczyło by cały jego obraz runął jak domek z kart.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wyrozumiały-kronikarz-63 pisze:
tylko sam wyjaśnić teściowi jakiego traktowania sobie nie życzy
@Mario7400:
że wywołał awanturę w gościach
@Mario7400: a to tak trzeba? XDDD
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-zwycięzca-18 pisze:
Ty nawet nie myśl, żeby ustąpić... Będzie tylko gorzej, a ja Tatuś ma taki skarb, to niech dalej się odgraża, to zostanie z nim na zawsze...
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
energiczny-twórca-15 pisze:
Poradzić sobie można bardzo prosto: efekt gwarantowany. Podziękować dziewczynie za wspólpracę, a raczej jej brak w sumie. Bo to nie jest tak, że o to nie jej wina jakich ma starych tylko jak chłop wyskakuje do Ciebie z głupimi tekstami to ONA to powinna uciąć, bo przecież nie TY będziesz pyskował do obcego faceta w jego domu. Poza tym nawet jak Cię nie lubią to bierna agresja nic nie pomoże a to znaczy tylko, że cała rodzina nie ma podstawowych umiejętności komunikacyjnych. W takim domu Twoja dziewczyna wyrosła i to z tego co piszesz widać, bo jak jej zwróciłeś uwagę to od razu przyjęła postawę defensywną co znaczy, że nie ma nawet grama refleksji nad swoim i swoich rodziców zachowaniem. Nie wiem czy chcesz mieć trwały związek, dzieci, wspólny majątek z kimś takim. Normalna kobieta to ciężar a co dopiero taka.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wytrwały-uczestnik-40 pisze:
Zwyzywałem jej ojca od ch*#*@w, nieudaczników i sku*#*@nów. Powiedziałem, że jeśli jej ojciec mnie nie przeprosi za swoje zachowanie to do tego sku*#*@la nigdy nie przyjdę.
Protip to ochłonąć i wyjaśnić sprawę, furiactwo nie jest dobra cechą.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-kreator-29 pisze:
Chce gościa zgnoić żeby co zobaczyć?
@aa-aa: wielu rzeczy nie rozumiesz i się z tym nie kryjesz
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wymagający-wygrany-82 pisze:
Życzę Ci, aby w przyszłości Twój mąż przestał Cię wspierać i bronić tak jak Ty obecnie nie dostrzegasz w tym nic złego i jeszcze przypisujesz mu postawę podobną do ojca.Niech Twoi przyszli teściowie zaczną Cię obrażać, a Twój mąż niech tylko patrzy i sie nie odezwie. A Spróbuj się tylko odezwać lub skomentować to będzie oznaczać, że jesteś tak samo głupia jak tesciowie. Masz słuchać i pozwalać, aby tak się do Ciebie zwracano, podczas gdy Twój mąż ma pozostawać cicho i obserwować. Z całego serca ci tego życzę :)@moll
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wymagający-wygrany-82 pisze:
.
Z całej sytuacji - jaki teściu taki zięć xD
Zawsze bawi mnie przypisywanie wspólnych celów zarówno ofierze, jak i sprawcy.Nie ma znaczenia, że ofiara zrobiła coś tylko dlatego, że została do tego sprowokowana. To trochę jak w szkole: oddasz raz, a nauczycielka od razu stawia się cię na równi ze sprawcą i macie podać sobie rekę, bo obaj wini tak samo XDWyobraź sobie sytuację: jakaś kobieta w szpitalu jedzie po tobie jak po burej suce. Odpowiadasz jej, a wtedy wychodzi lekarz i stwierdza, że jesteś równie głupia i prymitywna jak ta baba, która cię obraziła. Nieważne, że na co dzień wcale tak się nie zachowujesz i to była jednorazowa reakcja na prowokację. Lekarz stwierdził, że to twoja wina. Koniec rozmowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)@moll
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-kreator-29 pisze:
Myślę że gdybym zaczął stosować inwektywy wobec jej ojca na tym spotkaniu to by wyszło jeszcze gorzej
@mirko_anonim: no właśnie chodzi min o to że nie widzisz innej opcji. Nie umiesz być mężczyzną
Następnym razem myślę że bym nie wytrzymał. Nie jestem przyzwyczajony do pomiatania mną
@mirko_anonim: rozegrał cię jak dziecko którym jesteś. Po prostu nie umiesz nie dać soba pomiatać nie będąc agresywnym i to samo prezentujesz z duma tutaj.
jestem różowa i uważam że Twoja dziewczyna to się nadaje na jakąś terapię, bo nikt bez względu na płeć czy wiek nie powinien być obrażany.
@Kitku_Karola: tu trzeba przyznać OP racje. To jest osobny wątek, w którym OP ma rację.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-kreator-29 pisze:
Raczej to o Tobie wszystko zle świadczy. Po pierwsze szukasz aprobaty u jej starych jakby co zalezalo albo w ogóle do czegoś to było potrzebne Po drugie bardzo łatwo i szybko straciles pewność siebiePo trzecie rownie łatwo wpadles w furieTo że typ był szorstkim zjebem to jedno. Na to nie masz wpływu. To że się zawinąles to dobrze. Nikt Ci tam przyjeżdżać nie każe
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
operatywny-patriota-76 pisze:
W sumie ojciec ma racje. Postaw się z jego sytuacji. Rok czasu z laską to nie jest dużo a przyjdzie jakiś bandzwoł co jej nałożył makaron na uszy i potem jak się zawinie to będzie problem, szczególnie jak laska już wiekowa albo zaciąży.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-aktywista-22 pisze:
@reaction_c: w którym miejscu się wyżywałem na partnerce? Myślę że gdybym zaczął stosować inwektywy wobec jej ojca na tym spotkaniu to by wyszło jeszcze gorzej. A wierz mi że łatwo nie było, ale tłumiłem emocje w sobie dla niej, żeby nie robić przypalu już na pierwszym spotkaniu. Następnym razem myślę że bym nie wytrzymał. Nie jestem przyzwyczajony do pomiatania mną.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-aktywista-22 pisze:
Tu OP, pisze z telefonu.@moll: mi chodzi o całokształt, od początku jej rodzice byli do mnie źle nastawieni, szczególnie ojciec i to było widać, że nie jestem tam mile widziany.Pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, bo do tej pory jak poznawałem rodziców swoich dziewczyn (byłych) to zawsze było miło.Co do mojego zachowania to nie mam sobie nic do zarzucenia. Dodam jeszcze, że jej rodzice są mało gościnni i mnie by było wstyd kogoś przyjmować bez niczego.Moi rodzice potrafili się jakoś przygotowac, mama zrobiła ciasto, stół był pełen jedzenia, a jak poszedłem tam to nie było nic. brak gościnności, skąpstwo. To są cechy których nie toleruje i serio myślę, że chyba powinienem się ewakuować z tego związku, szczególnie że dziewczyna nie widzi w tym nic złego.Ja byłem nauczony zawsze, że gość w dom, bóg w dom.A tam przychodzi gość, jest niemiłe widziany i jeszcze jej Stary stosuje jakieś inwektywy wobec mnie i obraża mój zawód.Jeszcze gdyby ten człowiek był kimś, xDD a to zwykły nieudacnzik z wielkim ego.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

gp0e6yv9n7ufpqu52pf3e5j9

Dodane: 10 października 2025 - 07:23:36
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy