Opublikowane

Jak radzić sobie z trudnościami w skupieniu?

Czy ktoś z Was też tak ma, że nie potraficie się skupić na rozmowie z kimś, albo na jakiejś sytuacji która się właśnie wydarza i odlatujecie myślami w inny świat? Jest to dla mnie poranione, że mi się tak dzieje. Nie rozumiem tego. Mam tak od dzieciństwa, ale teraz to się coraz częściej zdarza. Jakbym żyła normalnym życiem i tym w mojej głowie. Jest mi niezwykle trudno skupiać się na tym co się dzieje w rzeczywistości kiedy zaczynam odpływać myślami w mój świat. Często mylę to co się dzieje w mojej głowie z rzeczywistością. Niedawno komuś opowiadałam jakaś historię, która mi się przydarzyła aż w pewnym momencie uzmysłowiałam sobie, że tak nie było. To się działo tylko w mojej głowie, wyobrażałam to sobie. Wyobrażam sobie zarówno przyjemne sytuacje jak i takie pod wpływem, których jestem w stanie zacząć płakać. Parę razy mi się zdarzyło w rozmowie z kimś [w rzeczywistości] odpowiedzieć osobie z którą prowadzę dialog w głowie/myślach. Całe szczęście, szybko się orientuję, że to nie ta osoba a że mówię też cicho i niewyraźnie to osoba z rzeczywistości nie rozumie co właśnie powiedziałam. Czy to jest normalne, czy jednak to jakieś zaburzenie? #psychologia
212

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (7)
mirko_anonim
Opublikowane
fachowa-poszukiwaczka-56 pisze:
Mam bardzo podobnie z tą różnicą, że jednak nigdy nie miałam problemu z "mieszaniem się" rzeczywistości. Jak nie umiesz odróżnić tego co się dzieje naprawdę od scenariuszy w głowie to już brzmi jak spory problem. Ale to że w głowie odlatujesz gdzieś indziej to chyba nie jest zaburzenie. Ja mam tak od dziecka, że żyję w zasadzie niby tutaj fizycznie, ale w głowie mam równoległe światy, buduję sobie swoje scenariusze, wizje, swoje postaci i lubię się w nich wczuwać i robię to non stop. Czasem jak mnie zaintryguje jakiś film albo książka to przenoszę się chwilowo tam albo importuję tamte gotowe postaci do swoich historii. W zasadzie zawsze jak jestem w pracy i ktoś coś gada do mnie to przytakuję ale w głowie 90% zaangażowania myślowego i emocjonalnego to tam w wyobraźni.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-eksperymentator-79 pisze:
Nie możesz myśleć co ci się podoba, nie możesz przynosić brudów do swojej głowy, wy kobiety często to robicie i widać że nawet nie świadomie, zaraziłyście tym młodych facetów i oni tez mają takie problemy jak Ty, które wynikają głównie z tego że macie burdel w głowach. Środek głowy nie różni się niczym od wnętrza pomieszczenia w którym przebywasz, wszystko musi mieć swoje miejsce i leżeć zamknięte w szufladzie, a obce śmieci i brudy muszą leżeć w śmietniku i to nawet nie twoim, w twoim śmietniku mają być brudy tylko twoje i najbliższego otoczenia. Twoja psychika po prostu uzależniła się od tego wymyślania bo rozwinęłaś ją do tego stopnia że daje ci bardzo silne bodźce, jeżeli twoje życie jest /było jak papier toaletowy to takie wymyślanie będzie działać jeszcze silniej, wpadłaś w to jak zwykły ćpun w ciąg, tylko że ćpun często musi coś zrobić żeby zdobyć towar, a ty masz to pod ręką.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
powściągliwa-teoretyczka-88 pisze:
Myślałam, że tylko ja jestem taka wariatka. Odkąd pamiętam, to mam problemy z koncentracją, bo właśnie w głowie mam inny świat. Z tą różnicą, że nie mam skłonności do zmyślania tj. uzewnętrzniania tych swoich wyobrażeń, nie zdarzyło mi się wypowiadać ich głośno do kogoś, to tylko moja wewnętrzna strefa. Mam wrażenie, że przyczyniło się to znacznie to mojej porażki życiowej. Mogłabym spełniać się na polu zawodowym, gdybym skupiała swą uwagę na rzeczach realnych typu praca, nauka, a tak to marnuje większość czasu. Ja wszystko analizuje i tworzę w głowie przeróżne scenariusze. Depresja też nie jest mi obca. Dużo płacze, zwłaszcza w nocy, problemy ze spaniem mam przez te myśli. Też ciągle mam wrażenie, że wszyscy są przeciwko mnie, tak jakbym była pępkiem świata, a jestem nikim i pewnie te osoby poświęcają mi 0 uwagi i nic do mnie nie mają. Wstyd mi.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
punktualny-uczony-53 pisze:
to nie to
Brak zaufania do ludzi i doszukiwanie się we wszystkim działania przeciwko mnie to moje dwie naczelne cechy.
też nie ufam, na każdym kroku próbują wprowadzić w błąd lub oszukać, więc niby jak ufać obcym, no nie da się.A problemu z odróżnianiem fikcji od rzeczywistości żadnego nie mam, słucham i obserwuję uważnie. Trzeba być czujnym, by się na coś nie naciąć.
Niedawno komuś opowiadałam jakaś historię, która mi się przydarzyła aż w pewnym momencie uzmysłowiałam sobie, że tak nie było.
Skoro masz komu opowiadać, to widocznie aż tak źle nie jest.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@ImperatorPL przeszkadza mi w tym, że mam problem z rozpoznaniem tego co rzeczywiste i to co wyszło z mojej głowy. Z jednej strony uwielbiam tak fantazjować a z drugiej przykre jest że te fantazje się nie spełnią. Nie wierzę, że mogę tak żyć chociaż tego pragnę. Z tego powodu też codziennie płaczę. Pewnie to nic takiego, ale chyba wolałabym nie fantazjować, nie myśleć.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mikroblok to pierwsze to nawet pasuje szczególnie, że tutaj (https://psycholog-psychoterapia.slask.pl/typy-zaburzenia-osobowosci/typ-czujny-zaburzenie-paranoidalne.html) jest opisany taki typ z domieszką cech osoby wyizolowanej co chyba najbardziej pasuje, chociaż chyba mam cechy każdej. Brak zaufania do ludzi i doszukiwanie się we wszystkim działania przeciwko mnie to moje dwie naczelne cechy. Dlatego nie mam prawie wcale znajomych, nie umiem utrzymać kontaktu.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@parposz też tego nie potrafię
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

lgeruwovzbrlsa3eqelz6m9v

Dodane: 17 listopada 2024 - 22:36:12
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy