Opublikowane

Jak radzić sobie z samotnością i brakiem wsparcia?

Komu jestescie w stanie się wyżalić? Macie kogoś kto Wam coś doradzi lub pomoże? Ja juz nie wyrabiam powoli, nie mam nikogo kto mógłby mi pokazać inny punkt widzenia i jakiś optymizm. Nikt nie chce słuchać smutków i nikt nie ma siły pomagać bo każda minuta jest na wagę złota.- Kolegów nie mam od 12 lat spokojnie. Ostatni raz zostałem zaproszony na piwo chyba w 2015. - Żonie zacząłem mówić jak mi to jest trudno z pracą, z obowiązkami, z przeprowadzkami, że zdrowiem i z poznawaniem nowych ludzi. Tak bardzo zacząłem jej mówić że mnie zostawiła dla innego i od 2 lat jest juz ekszona I zabrała 70% majątku że sobą. - Z różowa z którą się spotykam od 10 miesięcy, która miała ciężki okres w życiu, płakala co drugi dzień to ciągle ja podnosilem na duchu i pomagałem. Kwiaty, niespodzianki, robienie wszystkiego, planowanie urlopu, wspieranie, dużo rozmów. Ale Jak ja się zdenerwuje na coś związanego z pracą czy z jakąś bzdura to ona odwraca kota ogonem, mówi że nie potrafię rozmawiać, obraża się i wychodzi. Zawsze mówię że jest super i ze trzeba optymistycznie patrzeć na życie i ze jest pięknie. A wewnątrz umieram ale nigdy jej tego nie pokaże. Nie popełnię po raz enty błąd pokazania słabości przed kobieta. Ale i tak coś czuję że zaraz napiszę "że to nie to". 10 miesięcy pomagania jej wyjść na prostą a teraz dostanę reality check. - do psychologa chodzę od roku, wysłucha mnie, pokiwa głową, coś tam powie ze nie mam złe, że trzeba prowadzić dziennik, skasuje pieniądze i do widzenia. - Pożalę się na wykopie to 80% użytkowników oleje mój wpis ciepłym moczem. Przegrywy powiedzą że jestem oskarkiem. 10% powie ze ma gorzej I żebym nie płakał, 3% powiedzą że bejt a 2% powiedzą "wyjdź do ludzi! Zacznij biegać". - już nie próbuje się zapisywać do klubów sportowych jak kiedyś bo emanuje samotnością i zła energia. Ludzie to wyłapują i i tak to nic nie daje- w pracy: same osoby po 45-50 roku życia ktorym I tak I tak nigdy nie będę się żalić. Dzisiaj wziąłem np l4 bo nie miałem siły iść do biura.- rodzice : kochani rodzice co mają swoje problemy i im się nie chce słuchać debilizmow ich dorosłego syna "w dupach się poprzewracało"I nie mam nikogo kto może mi pomóc doradzić. Nic. Sam jak palec na #emigracja ale jakbym wrócił do kraju to nie bylobu lepiej. #zalesie #samotnosc #depresja
27

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

s576n3dqtx3a96r9lhbwqp1a

Dodane: 22 października 2024 - 06:58:29
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy