Czy wy jak śpicie to normalnie potraficie zasnąć przykładowo o 22 i bez żadnej przerwy przespać te 8 godzin do momentu aż obudzi was budzik? Bo u mnie to jest dramat, jak dobrze pójdzie to w nocy obudzę się 2 razy i w miarę uda się zasnąć, ale bywają noce, w których budzę się co 1.5h i po obudzeniu przez godzinę nie mogę zasnąć. Często zanim zasnę mijają nawet 2-3 godziny.Próbowałem chyba wszystkiego. Mam 28 lat, jestem aktywny fizycznie, nie przemęczam się, niczym się nie stresuję. Nie piję kofeiny, alkoholu nie tukan i też nie palę. Godziny snu regularne. Za dnia bez drzemek. Biorę ashwagandę, ale odnoszę wrażenie, że pomagała mi tylko na samym początku (i tak budziłem się wcześniej wspomniane 2 razy), a teraz jakbym się do niej przyzwyczaił. Nie korzystam z komputera/telefonu 3h przed snem, tak samo nie "emocjonuję się" przed pójściem do łóżka. Całe otoczka bardzo sprzyjająca dobremu snu - idealna ciemność, idealna cisza i temperatura. W nocy nie chrapię. Nie faszerowałem się jeszcze lekami nasennymi, ale nie widzę już tMam już tak dobre kilka lat, jest to dość długi okres, bo nie pamiętam czy wcześniej na studiach, czy nawet jeszcze za czasów licealnych, potrafiłem normalnie bez budzenia się przespać noc czy nie. A co najlepsze - nieważne, na którą ustawię budzik, i tak wstanę przed nim. Nawet jeśli idę spać o 22 i z jakiegoś powodu muszę wstać o 3 - i tak to ja wstanę przed budzikiem xD#sen #zdrowie #medycyna #pytanie

