Czy ktoś z was miał l4 z uwagi na problemy psychiczne przez dłuższy czas? Jak to ogarnąć? Ja mówię serio, nie po to żeby coś wyłudzić. Nie daję rady już sobie w pracy, mam oznaki ptsd, każdy dzień to walka o przetrwanie. Przed każdym dniem wymioty, biegunki, tętno 150. A ostatnio to o mały włos wypadku nie spowodowałem narażając moje dziecko bo byłem zestresowany pracą i tam były moje myśli. Już przestałem jeździć autem przez to. Dosłownie mam ataki paniki. Zdążyło mi się też płakać w pracy. Szukam od dawna nowej pracy ale to co się dzieje w 2026 na rynku pracy jest straszne. Wiem że gdybym zmienił toksyczne środowisko pracy to byloby lepiej ale szukanie idzie słabo, a ja już jestem na wykończeniu. Nie mogę rzucić papierów bo mam kredyt i dziecko na utrzymaniu, żona ostatnio też miała problemy w pracy bo przeszła fale zwolnień i przez kilka miesięcy była bez pracy co uderzyło w nasz budżet. Boję się że moje problemy będą kwestionowane, ponoć teraz lekarze boją się wystawiać długiego l4 i niby się przedłuża co 2 tyg. a przecież dwie wizyty psychiatry w miesiącu też swoje kosztują. Boję się że czegoś nie ogarnę i przez to mnie wywala z pracy, np. Gdyby psychiatra z przyczyn losowych odwołał wizytę żeby przedłużyć mi l4 i wtedy musiałbym wrócić gdzie mogliby dać mi wypowiedzenie. Proszę o pomoc o wsparcie, jak sobie poradziłyście z tym problemem? Biorę już od niedawna leki od psychiatry ale nie pomagaja… #depresja #korposwiat #pomocy #mamdosc

