#depresja wróciła.Głupi postanowiłem się zakochać, jakbym za rzadko się uczył.Miłość mi się kojarzy tylko z cierpieniem.Większość ostatnich 6 lat spędziłem uznając za sukces przeżycie każdego kolejnego dnia.Płaczę, jak obserwuję aktywność na IG ex(tak wiem, sadomasochizm) i wiem, że to był mój ostatni związek.A kurwa mam prawie słynne 3x6. Mam ponad 100k rocznie(nawet w dolarach czy funtach, nawet netto będzie tyle)Mam ponad 6ft Nie mam 6packa teraz, miałem jak wchodziłem w ostatni związek, przez związek zyskałem 7% BF, nad czym teraz usilnie pracuję i pewnie za 3 miechy znowu będzie. Dalej raczej jestem dobrze zbudowany.I chuj. Spędzam piątkowy wieczór patrząc w ścianę. W przerwie od płaczu uznałem, że popłaczę na wykopie.Z sukcesów byłem w pracy, byłem na treningu, przestrzegałem idealnie diety i nie popłakałem się w miejscu publicznym.Wiem, wyjdę z tego. I już kurwa tylko MGTOW, nigdy więcej kobiet.Mam hobby, pasje, zainteresowania, jest tyle rzeczy do zrobienia, do nauki, które sprawiają mi autentyczną przyjemność.Oczywiście mówię o abstrakcyjnym czasie, kiedy jestem zdrowy.Teraz przyjemność sprawia mi tylko najebanie się. Rzecz jasna, wiem, że to nie odpowiedź i jestem na czasowej abstynencji, bo o ile pomógł mi przetrwać pierwsze, najgorsze dni, to nie jest odpowiedź, ani rozwiązanie.Cóż, może przetrwam, głupio by było się zabijać.Ale nie chce mi się żyć, każda sekunda się dłuży, nic mi nie sprawia przyjemności.#samotnosc #zwiazki #rozstanie

