Nie mam możliwości na awans w jakiejkolwiek pracy. Mam 32 lata i przerabiałam w życiu sklepy, magazyny, biura. Od sasa do lasa. Wszędzie korporacja, wyścig szczurów. Nienawidze tego i nie potrafię rozpychać się łokciami jak niektórzy. No nie, to nie mój świat ani nie chce brac udziału w tym. Tylko co mi zostaje? Te samo stanowisko od kilku lat za tą samą stawkę, bez awansu. Próbowałam wykrzesać siły, byłam i bralam udział w rekrutacjach przeróżnych. Już nawet nie mówię o liderze czy kierownictwie ale nawet jako pomocnik/zastępca. Zawsze ktoś się znajdywał bardziej wygadany, bardziej otwarty, z większą ilością pomysłów. Pogodziłam się jako tako z tym. Lubię pracować w swojej ciszy, na swoje wyniki, indywidualna praca jak najbardziej mi odpowiada. Teraz siedzę na jednym magazynie, mam pracę biurowo-magazynowa. Pracuje normalnie przy komputerze, mam normę do zrobienia i muszę pilnować jakości produktów. To wszystko za minimalną z dodatkami. Pracuje już tak 8 rok. Myślałam o studiach ale mam słaby wynik z matury. Aż wstyd normalnie wysyłać papiery na jakiekolwiek studia. Nawet nie wiem co bym chciała robic w tym życiu, w jakim zawodzie bym się spełniała. Musiałam bardzo szybko iść do pracy, zaraz po maturze aby zarobić na życie i zaraz się wyprowadziłam z domu rodzinnego. Nie chce wchodzić w szczegóły ale było bardzo ciężko, w trakcie liceum również dorabiałam bo często brakowało nawet na podpaski. Szkoda gadać normalnie. #pracbaza #rozowypasek

