Opublikowane

Jak radzić sobie z alienacją rodzicielską?

Siemanko MIrkiTemat alienacji rodzicielskiej i zachowania bab po rozstaniu się nie jest niczym nowym i nie jestem jedynym którego takie zdarzenie spotkało osobiście.Kilka dobrych lat temu poznałem pewną babę, która zaszła w ciążę. Początkowo było normalnie, żyło się jako tako. Na jakiś czas musiałem wyjechać za granicę a w tym czasie baba przygruchała sobie bolca. Nie był to długi wyjazd, mieliśmy ciągle kontakt ze sobą no ale jej babska natura wygrała. Nie jest to bardzo ważne.Kiedy tylko się o tym dowiedziałem to powiadomiłem ją, że razem to my już nigdy nie będziemy. Spakowałem swoje rzeczy i wyprowadziłem się praktycznie tego samego dnia. Specjalnie po to wróciłem. Problem w tym, że nasze dziecko miało już 2 lata.Mimo tego co zaszło próbowałem utrzymać z nią kontakt na stopie w miarę koleżeńskiej bo chciałem utrzymywać kontakt z dzieckiem. No i początkowo to się udawało. Po jakimś czasie, nowemu bolcowi zaczęło przeszkadzać że wokół dziecka kręci się były. No i zaczęły się poważne problemy z widywaniem dzieciaka. Przez około 2.5 roku nie widziałem kaszojada, tyle zajęło sądowi ustalenie kontaktów...Po tym, kiedy kontakty były ustalone, matka dziecka przez jakiś czas stosowała się do postanowienia sądu, ale w końcu znowu zaczęła uniemożliwiać mi kontakty. To nic że groziły jej za to kary finansowe, to nic że miałem potwierdzenia od Policji że interweniowali w danych dniach. Jeździłem do dzieciaka po 400km tylko po to żeby odbić się od drzwi. Sąd rodzinny (tfu) ostatecznie zrobił ze mnie terrorystę i praktycznie straciłem wszystkie możliwości. Próbowałem jednak jeszcze ale ostatecznie kontakt z dzieckiem się urwał.Któregoś dnia w skrzynce znalazłem list od dziecka. Już 18-latka. Opisane było w nim to co się działo przez ten cały czas. Od dłuższego czasu dziecko nie mieszkało z matką a babką. W domu ostra patologia i znęcanie się. Ja zawsze byłem gotowy zabrać dzieciaka do siebie tak jak stoi, wystarczyło wysłać sms... Tu też nie ma co wchodzić w szczegóły, konsultacja z prawnikami i ich działania w sądzie spełzły na niczym bo okazało się że postępowanie w tej sprawie już raz było przeprowadzone i nikomu niczego nie udowodniono. Przykre ale nic z tym nie zrobię. Pomogłem dzieciakowi wyprowadzić się z domu. Przez ten czas kiedy mogliśmy trochę pogadać starałem się przekazać swój punkt widzenia na to co się działo, co jest teraz i co może się stać w przyszłości jeśli dzieciak nie podejmie pewnych działań. To niestety okazało się być nieskuteczne. Widzę, że przez dzieciaka zacząłem być sprowadzany do roli bankomatu. "Wyślij przelew bo nie mam co jeść" itd. Uciąłem to dość szybko bo w sumie od razu dałem znać że szantaż emocjonalny na mnie działać nie będzie. Szczególnie że dzieciak cieszył się że znalazł ostatnio jakąś pracę, która powinna pomóc mu w utrzymaniu się do końca miesiąca (wciąż płacę alimenty a nawet pomagam znacznie w kwestii wynajmu lokum mieszkalnego).No i na dzień dzisiejszy nie wiem co robić. Niby biologicznie to moje dziecko (pewnie wykopki się będą kłócić, słusznie - no ale na to mam dowód). Lecz w kwestii psychologicznej jest to dla mnie totalnie obcy człowiek. Wychowany przez kogoś innego. Ukształtowany zupełnie inaczej niż ja bym tego oczekiwał. Bardzo mi go szkoda bo przeszedł przez potężne gówno. Ale nie wiem czy kiedykolwiek znajdziemy porozumienie. #alienacja #dzieci #alienacjarodzicielska
38

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
bezwzględny-mędrzec-36 pisze:
czasem mam wrażenie że to dobrze że dostajecie po dupie i macie złe doświadczenia bo może w końcu zaczniecie walczyć o swoje i się upominać
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wytrzymały-filantrop-16 pisze:
Napisz gdzie i w jakich okolicznościach poznałeś tą matkę? Ile czasu ze sobą się spotykaliście kiedy nastąpił pierwszy kontakt seksualny.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

oiplwcwtdoke0afk1f7a6rx7

Dodane: 29 października 2024 - 14:25:38
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu