Jak się poznaje facetów?Pytam serio, bo kobieta introwertyk here. Nie byłam w wielu związkach (wszystkie były zawiązywane przez jakieś gry rpg), ostatni boleśnie się zakończył, latka lecą, a samotność wydaje się przerażająca.Tinder zdecydowanie odpada. Też nie za bardzo jestem socjalna, rzadko gdzieś wychodzę, do klubów i barów nie chodzę, nie moje klimaty. Jeden z moich partnerów okazał się bardzo niepokojący i creepy, nie czułam się swobodnie ani bezpiecznie w jego towarzystwie, boję się rozpoczynać kolejny związek w obawie, że sytuacja się powtórzy lub będzie nawet gorsza (a o ile człowiek nie jest oczywistym creepem, a takich omija się szerokim łukiem, to nie idzie poznać na pierwszy rzut oka). Niby wcześniej udało mi się poznać przez gry, ale byłam młodsza i miałam czas na gry, teraz nie mam, poza tym gry już chyba nie bawią mnie jak kiedyś.Niby samotność powinna być straszna, bo mam swoje mieszkanie (co prawda z kredytem), ale jestem w stanie w 100% się sama utrzymać, ale jednak dość przerażająca. Ostatnio jestem w niemałej rozsypce. Oczywiście to nie jest propozycja matrymonialna, bo nadal coś czuję do byłego, ale zdaję sobie sprawę, że to koniec i tak czy siak potrzebuję przerwy jednak po prostu pytam na zaś. I uprzedzając oskarżenie, to nie nie szukam chada i nigdy nie szukałam, nie dlatego, że mi się wizualnie nie podobają. Po prostu od zawsze mam z tyłu głowy, że to nie mój poziom i nic z tego związku nie będzie, a sama jestem spierdoksem i nawet bym nie nadążyła za dynaminą. Ofc mam swoje specyficzne wymagania, nie żeby nie było, że szukam kogokolwiek (między innymi to, że nie może palić, alkohol najlepiej też w ogóle, a jak już to mało [1 piwo/drink tyg max i to najwyżej jak znajomy wpadnie czy coś], oraz higiena [większość mężczyzn myśli, że jest higieniczna, a nie podmywa dupy po sraniu], nie zamierza mieć dzieci), co pewnie odrzuca 99,99% chłopów.#zwiazki #logikarozowychpaskow #samotnosc

